Strony

środa, 7 grudnia 2011

Orleańskie śniadanie

W Orleanie w Orleanie
Siedzę w knajpie jem śniadanie
Z góry patrzy Anioł święty
W jednej chwili czas zaklęty

Szemrzy strumyk przy fontannie
Zakochałem się w tej pannie
Czarnoskóra  piękność nuci
Melancholią w sercu smuci

W Orleanie w Orleanie
Z duchem czasu mam spotkanie
Gdzieś w tej ciszy scatem słychać
Dźwięcznym głosem zaczął wzdychać

Słońce pali asfalt piecze
Słowo Boże ludziom rzecze
W Orleanie w Orleanie
Siedem już dni trwa kazanie

Ich niedole głoszą światu
Żeby ulżyć sobie bratu
W Orleanie w Orleanie
Co za smaczne jem śniadanie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz