Strony

sobota, 8 października 2022

JĄKATY PAJĄK

 Pająk jąkaty jąka się jąka ,
Śmieje się z niego mała biedronka .
W ziemniakach stonka i cała łąka .
I wszystkie żuczki , dokoła w lesie
Śmieją się śmieją , echo śmiech niesie .

A jaki ubaw , ma koni polny ?!
Wierzga nogami leżąc na grzbiecie ,
Sam , aż nie wiedział , że taki zdolny .
Nie ma takiego nigdzie na świecie .

Mucha , od ucha brzęczy do ucha .
A to nowina , medialna bomba ,
Pająk się jąka ,każdy kto słucha 
Wszyscy się śmieją , że taka trąba .

Też jest ciekawska ,modliszka ,jakże ?!
Przyszła zobaczyć i śmiać się także .
Brzuch jej trzepoce aż do rozpuku ,
Aż z tego śmiechu , robi a - kuku .

Mrówki z mrowiska nie miały blisko ,
Przyszły gromadą na śmiechowisko .
Pająk się jąka  ,w swej serenadzie 
Wspaniały popis daje gromadzie .
Mrówki w zachwycie śmieją się śmiało 
Proszą o bisy , wciąż  mało im mało .

Pająk się jąka , blady ze złości ,
Chciałby im wszystkim policzyć kości .
Lecz pająk nie wie , że śmiech , to siła ,
Która nie jedno , w świecie zmieniła .
Rzuca się , miota na wszystkie strony .
A przy tym jąka , pająk szalony .
Nie wie co począć , uszły mu siły ,
Targa mu nerwy , śmiech , mu nie miły .

Na łące śmiesznie , jak nigdy dotąd ,
Radość dla wszystkich , ubawu potąd .
Widząc to pająk , zrozumiał wreszcie ,
Że na tej łące  , siedzi w areszcie .
Jęknął jąkato , mina mu zbrzydła  ,
Zabrał ze sobą pajęcze sidła ,
Wreszcie , wyniósł się szybko z tej łąki .

Każdy przegania z domu pająki .

piątek, 7 października 2022

BAŁWANEK

 Trząsł się Bałwanek z zimna na dworze 
kto go ubierze kto mu pomoże 
a w koło biało i mróz doskwiera 
biedny Bałwanek oczka ociera

Płacze biedaczek kroplami lodu
zły wiatr go pieści strużkami chłodu
rośnie mu długi sopel pod nosem
cichutko nuci chrypiącym głosem 

Piosnka tak smutna najsmutsza w świecie
śpiewa je żalem zimowe dziecię
sam samiuteńki stoi na tym dworze
srebrny mu księżyc pomóc nie może

Może mu słońce lica rozgrzeje
lecz wiatr zasłania zbyt mocno dnieje
z sercem tak wielkim dziewczynka mała
wzięła Bałwanka w domu schowała

czwartek, 6 października 2022

NIKOMU NIE ZNANY ZA TO BARDZO LUBIANY MISIU GOGO

MISIU GOGO


 Czy ktoś widział Misia Gogo ?
Gdzie on polazł i do kogo ?
I co robi , Misiu Gogo ?
Spytać się należy , kogo ?


Kosmonauta Ci on nie jest ,
Bo by był wpisany w rejestr .
W Bajkonurze i Przylądku 
Nie słyszeli o zwierzątku .

Nawet wprawdzie , ci od UFO ,
Studiowali go na sucho .
Trwało to z piętnaście lat
I się poddał cały świat .

A Miś Gogo to jest chłop ,
Ciągle tracą za nim trop .
Ślad pozostał w komputerze 
Jak Miś Gogo gacie pierze .

Gacie suszył na krzaczysku ,
Nie zrobili zdjęcia pysku .
Misiu Gogo bestia cwana ,
To nikomu nie jest znana .

Chciał go szukać miś brunatny ,
W pokrewieństwie byłby zdatny .
Znam ja misiów dróżki polne
To się za tym Gogo golnę .

Miś spakował plecak duży 
Tylko za nim kurz się kurzy .
Nie było go ze trzy lata .
Już mam dosyć wariata !

Jak usłyszę GOGO słowo :
To mu urwę to i owo !
Wszyscy robią w koło gały ?!
Miś brunatny w nerwach cały !

Gdzieś się podział ? Gdzieś jest zwierzu ?
Ponoć lata na talerzu .
I widzieli go podobno ,
Aż w trzech miejscach , na osobno .

Misiu Gogo gra na nosie !
Swoją gawrę ma w kosmosie ?
I jak ludzik ten zielony ,
Rzeczywiście jest szalony ?

Żeby znależć tego misia 
Choćby zaraz , choćby dzisiaj ,
Tak jak wchodzić w czyjąś skórę ,
Trzeba w GOGO wejść w naturę .

My się znamy my Polacy .
Nie jesteśmy tak jednacy .
Czy już wiecie kto Miś Gogo ?
Wszyscy w Polsce być nim mogą !

GO GO !

 KOGUT PIEJE TAK W KURNIKU ;
JA MAM PARY PO PIERNIKU
I NIE BOJĘ SIĘ NIKOGO
KTO BY CHCIAŁ MI ZROBIĆ GO GO !

INDYK MÓWI ; JA PRZEPRASZAM ,
JA PRETENSJI  TU NIE ZGŁASZAM .
NIE UŻYWAM  WCALE  GO GO ,
NAWET NIE MIAŁ BYM DO KOGO .

ZA TO JA MAM TAKI BÓL ,
SIĘ NIE BOI NIKT GUL GUL GUL .
KOGUT RZECZE ; WIESZ INDYKU ?
JA TU RZĄDZĘ W TYM KURNIKU !

PODSZEDŁ KACZOR KROKIEM KACZYM .
KTO TU RZĄDZI , TO OBACZYM .
JESTEŚ KOGUT TWARDY W DZIUBIE ?
I MÓJ DZIÓB TEŻ DUŻO UMIE .

JEŚLI CHODZI O TO GO GO ,
NIE ZACZCZEPIAM BYLE KOGO .
MAM ZASADY TAKIE TWARDE .
ZWALCZAM WSZELKĄ WCIĄŻ POGARDĘ .

GĄSIOR NICZEGO WIRACHA
NIGDY NIE MA , NIE MIAŁ STRACHA .
JA NIE WŁĄCZAM SIĘ W PYSKÓWKĘ .
TAKĄ WŁAŚNIE MIAŁ WYMÓWKĘ .

RZEKŁ POWAŻNIE PO NAMYŚLE ;
JA SIĘ DRAŻNIĘ KIEDY MYŚLĘ .
DZIŚ NIE MYŚLĘ , SIĘ NIE DRAŻNIĘ .
MÓWIĘ TO BARDZO POWAŻNIE .

PLOTKI WSZĘDZIE SĄ W ETERZE .
WSZĘDZIE , WSZĘDZIE , W KOMPUTERZE ,
WSZĘDZIE SŁYCHAĆ TYLKO GO GO .
CZY OBCHODZI TO CHOĆ KOGO ?

A TU PRZYSZEDŁ MISIU GO GO .
KTO TU RZĄDZI ?!   KTO ?!  DO KOGO ?!
LECZ NA SZCZĘŚCIE , TO JEST PLUSZAK .
NIGDY ! NIE DAŁ BY PO USZACH .

CIELE

 Co się stało ? Co się stało ?
Ciele oknem wyleciało !
Głowa boli gospodarza 
Żona, znowuż się odgraża .

Nie wiadomo gdzie uciekło ?
Czy uciekło ? Czy się wściekło ?
Co z cielęciem ? Co się stanie ?
Na całego - zamieszanie !

I akurat na niedziele .
A ciele.....ogonem miele .
Skacze ,hyca sobie ,bryka ,
No po prostu .....Ameryka !

Do wygłupów ciele skore 
I gdzieś , całą ma oborę .
Ani mu to teraz w głowie .
Głupie ciele , to nie powie .

Leci , pędzi na łeb , szyję ,
Może ciele się gdzieś skryje ?
A wiadomo to ? - To ciele !
A ciele ....ogonem miele .

Drze się żona w niebogłosy :
Pewnie goni blisko szosy ?
A jak pod auto wpadnie ?!
Takie ciele ! - Ktoś nam skradnie !

A ciele .... ogonem miele .
Jak na ciele , to wie wiele .
Wcale nie jest takie głupie
Jak myślą ludzie w chałupie .

Nagle , gada ludzkim głosem
Bez pardonu i z patosem :
Wybaczcie mi - ale sorry ?
Nuda!? - Wracam do obory .

Moja pora obiadowa ,
Czeka na mnie MAMA KROWA .
Napiło się zaraz mleczka 
Tak skończyła się , wycieczka .


środa, 5 października 2022

HIPOPOTAM I KROKODYL

WOŁA HIPCIO KROKODYLA
A KROKODYL DAJE DYLA
CZEGÓZ BOISZ SIĘ KROKODYLU ?
PO CO CHOWASZ SIĘ W TY NILU ?

BOJĘ SIĘ STRASZNIE !
ŻE , PIORUN TRZAŚNIE !
CZARNA CHMURA !
DAJE NURA !
PLUSNĄŁ I PO KROKODYLU ...
SZUKAJ TERAZ WIATRU W NILU .

HIPCIO SPOGLĄDA DO GÓRY ,
FAKTYCZNIE , SĄ CZARNE CHMURY ,
PODRAPAŁ SIĘ W LEWE UCHO ,
NO , MOŻE BYĆ ZARAZ KRUCHO .

NIE MAM ŻADNEJ NA TO RADY ,
NOJ , SCHOWAŁ SIĘ DLA ZASADY .
PUŚCIŁ BOMBELKI W KĄPIELI
I TYLEŻ GO JUŻ WIDZIELI .

poniedziałek, 3 października 2022

SUM

 W RZECE ODRZE PŁYWA SUM

ROBI GŁOŚNO PLUM PLUM PLUM

A GDY ROBI W WODZIE PLĄS

RUSZA MU SIĘ GRUBY WĄS

SUM WIADOMO NIE JEST LEŃ

PŁYWA SOBIE CAŁY DZIEŃ

SUM TO RYBA GROŻNY DRAB

ŁAPIE RYBKI OT TAK CAP

ROBI ZNOWU PLUM PLUM PLUM

NIE PRZEJMUJE SIĘ TYM SUM

POTEM ROBI SOBIE PAS

BO NAJWYŻSZY JEST JUŻ CZAS

ZAKLĘCIE

 ZAKLĘCIE

WOŁA ROWER HULAJNODZE ;
SKOCZ NO TAM NA JEDNEJ NODZE !
WIO ! SZYBCIUTKO ! WIO ! W TRYMIGA !
NIECH MI HULAJNOGA ŚMIGA !

HULAJNOGA Z OBURZENIEM :
PAN JEST ROWER ! ZE ZDZIWIENIEM :
TEŻ PAN MA JAK JA DWA KOŁA ,
PO CO WIĘC PAN NA MNIE WOŁA ?

PRZEWIEŚĆ MUSZĘ PASAŻERA .
NAGLE KAPEĆ MI DOSKWIERA ,
WBIŁ W  OPONĘ GWÓŻĆ NA DRODZE ,
NO JA CIERPIĘ , BOLI SRODZE .

NIE JEST WCALE MI WESOŁO .
JA OPATRZYĆ MUSZĘ KOŁO .
WIĘC ZLECENIE DAJĘ TOBIE
BO BYM KRZYWDĘ ZROBIŁ SOBIE .

NIEZBYT CHĘTNA NA WEZWANIE :
NO WIESZ ROWER , DROGI PANIE ,
JEŚLI PRAGNIESZ MEJ POMOCY ,
PAN URZYJESZ DOBREJ MOCY .

CO ZA BREDNIE ? JAKIEJ MOCY ?
JA NORMALNIE CHCE POMOCY !
TAK , ROZUMIEM PANA WZGLĘDY ,
LECZ TA DROGA , TO NIE TĘDY !

PRZEKONANA JESTEM ŚWIĘCIE
PANIE ROWER , JEST ZAKLĘCIE ,
KTÓRE DZIAŁA NIESŁYCHANIE ,
UŻYJ " PROSZĘ " DROGI PANIE .