Strony

środa, 17 stycznia 2024

JESIEŃ

Jesień , to jest deszcz i liście 
Z drzew , mokre lecą soczyście .
W następstwie , gołe korony ,
Na nich wygłodniałe wrony .

Lisy nie wychodzą z nory ,
Borsuk zapas sadła spory  
Odkłada pod płaszczem ,
Sprawdza , co chwilę się głaszcze .

Niedźwiedź skubie resztki trawy .
Jelenie , nie dla zabawy 
Ryczą kto duży i stary .
Świat staje się , cały szary .

Przemykają chyłkiem ludzie 
Jakby chcąc uciec Marudzie 
Deszczowej pod parasolem 
Nijak prosto a , zakolem .

W ogrodach wegetują rośliny 
Przygotowując się do zimy 
Z tym , wciąż przeplata się słota .
Na wszystko , przechodzi ochota !

KORSYKA [disko]

Ref ; Korsyka Korsyka 
Korsyka Korsyka 
Kor - syka 

Gdzie złota plaża 
Gdzie plaża złota 
Widok
Za-tyka 

Dokoła latają 
Dokoła latają 
Mo-tyle

Gdzie co dzień 
Gdzie co dzień
Gdzie co dzień
Dziewcząt jest
Ty-le

Korsyka Korsyka 
Korsyka Korsyka 
Kor-syka 

Gdzie modra fala 
Gdzie fala modra
Piasek 
Do-tyka

Dokoła pływają 
Dokoła pływają 
Del-finy

Gdzie co dzień 
Gdzie co dzień
Gdzie co dzień 
Piękne 
Dziew-czyny


Na Korsyce wciąż jak w Maju
Na Korsyce jest jak w Raju
Rozmywają ciągle fale 
Płyną do mnie drinki stale 

Siedzę sobie sam przy barze 
Marzę ciągle sobie marzę 
Tu jest cudnie i wspaniale 
Zachwycają fale stale 


Na Korsyce są Diablice 
Mają twarde , ładne cyce 
Opalają się na plaży 
Nawet ślepy o nich marzy !

W blasku słońca wiatr we włosach
Każda w tali jest jak osa 
Rozrzucają wciąż spojrzenia 
Jak z miraży są wrażenia 


Ciepły wietrzyk fala modra 
Korsykanka mnie uwiodła 
Zaprosiła do hotelu
Dam Ci słodycz przyjacielu

Będziesz błagał jutro z rana 
Klękał będziesz na kolana 
Będziesz prosił mnie o rękę 
Tak rozkoszną dam Ci mękę !



ZUZIA [ disko ]

ref : Najpiękniejsza moja laska 
Jest cudniejsza niż z obrazka 
Ależ nogi , śliczna buzia 
Moja laska to jest Zuzia 

2 x Ach Zuzia Zuzia  , Zuzia 
Ach Zuzia Zuzia , Zuzia 
Ach Zuzia Zuzia , Zuzia 
Ach Zuzia Zuzia , Zuzia 


Biorę pod rękę  moją Zuzienkę 
Mam upatrzoną dziś kawiarenkę 
Może kremówka i może kawa 
Wieczorem disco , będzie zabawa 

Spacer , aleje , słoneczko śmieje 
Ach co się dzieje ? Z zachwytu mdleje 
Nawet wiaterek ukradkiem wzdycha 
Dyskretnie mruczy : Przecudna szprycha !

Kumple jak sroka , patrzą z pod oka 
Skacze im gula aż do Maroka !
Niech się napatrzą chłopcy do woli 
Niech ich z zazdrości ego zaboli 

Cudne jej usta , czysta rozpusta 
Zachwyca wszystkie na świecie gusta 
Słodkość jagody , smaczek maliny 
Nie pocałuję innej dziewczyny 

Nie dam przyczyny , nigdy mej winy 
Pod nogi rzucę dla mej dziewczyny 
Wszystkie ogrodu róże czerwone ,
Wielką miłością do Zuzi płonę !