Strony

sobota, 1 kwietnia 2023

MANAT

 Podskakuje Manat w wodzie ,
Tak mu dobrze na swobodzie .
Amazonka póki dzika 
To beztrosko sobie fika .

Jak dziewczynka rwie hiacynty ,
Tak jest nimi wniebowzięty .
Na całego zachwycony 
Jak dziecko , nie poskromiony .

Hop do baru gdy się znudzi ,
Je sałatę , nie marudzi ,
Jeszcze urwis oblizuje 
Tak sałata mu smakuje .

Słońce świeci on na fali ,
Brzuchem w górę się rozwalił ,
Okulary włożył na nos ,
Udaje , że jest gruby boss .

Leży sobie , żarty stroi ,
Ludzie gapią się do woli ,
On podpływa do nich blisko 
Oni głaszczą , to urwisko .

A ciekawią go ci ludzie ,
Bo nie słyszał o obłudzie .
Gdy się dowie co za szmonce ?
Nie dogonią go na łące .

Póki co , ma zaufanie .
Z ludźmi tak się nie rozstanie .
Jest zabawka !? Jest cacanka !?
Potrwa jeszcze ta sielanka !?

DARCIE SROCZKI

 Co ta Sroczka , co tak skrzeczy ?
Spadła z gniazdka noto beczy  .
Woła tatę . Woła mamę .
Ciężko jej w tej trawie samej .

A nuż blisko , gdzieś zza płotu ,
Spodoba się z domu kotu ?
Weźmie , capnie pomalutku ,
Zje ze smakiem po cichutku .

Nie dziwota , że tak drze się .
Słychać ją w dalekim lesie .
Także koty słyszą darcie .
Leżą w domach , wciąż uparcie .

Nie chcą deszczu z małej chmury ,
Ze srokami awantury .
Żeby ot tak , drzeć tu koty ?!
Żaden kot nie ma ochoty .

PANDY I MAŁPY

 Nudziła się Panda , nudziła 
Aż się z nudów pobrudziła .
Lepkie łapki , lepkie futro
Jak tak dalej , co znów jutro ?

Weszła panda do kałuży 
Sprytna , sama się obsłuży .
Myje sobie tylne łapy,
Robi przy tym pandzie ciapy !

Po czym , słodko myje brzucha 
Wytrzepując wodę z ucha .
W końcu cieszy się szalenie .
Małe miłe jej spełnienie .

Także , wiecie drogie dzieci ,
Pandzie życie jakoś leci .
Zajęta sobą czas cały ,
A wysiłek ? No nie mały ?!

Jeszcze musi zrobić susy !
Żeby skoczyć na bambusy .
Rzecz codzienna , jakże ważna ,
Panda musi być odważna !

Właśnie w samym gąszczu środka
Pandę naszła tak ochotka ,
Że zajada jak w te pędy ,
Bambusowe młode pędy .

A zajada , na wyścigi 
By zostawić same figi ,
Bo przylazła druga Panda 
A to jest już wielka granda !

Jeśli chodzi o bambusy ,
To najświeższe z buszu niusy :
Zrobiło się dziwowisko .
Przyleciały małpy blisko .

Łapią małpy się za głowy .
Na małpi rozum zdrowy ,
Jedna obok drugiej Panda ,
To na pewno ! To jest banda !

Nie myliły się tu prawie ,
Nie zostało nic po trawie !
Zjadły obie jak w te pędy 
Bambusowe wszystkie pędy .

No więc przyszło w takim razie ,
Imć małpom iść na bazie .
Miast bambusów , zjedzą kotki ,
Bo też mają smaczek słodki .

Nie ma się co dziwić , wcale !?
Rozmyślać o tym banale ,
Jeszcze robić głupie miny !?
Przecież właśnie , to są Chiny !

Chengdu Panda Base

 Wśród bambusów jak girlanda
Wisi w buszu propaganda .
Na niej chiński napis taki :
Zamieszkują tu pluszaki !

Ni to misie ? Ni nie misie ?
Kto je spotkał zdaje mi się 
Wie , że żywe są pluszaki 
I się bawią jak dzieciaki .

I kopyrtki , turlikanie ,
I na drzewa wdrapywanie ,
I huśtanie , ten znów zrzędzi 
I drapanie gdzie co swędzi .

Jak w przedszkolu , na polanie 
Rozbrykane wszystkie dranie .
Jeden beczy , drugi szczeka ,
Trzeci na drzewo ucieka .

Wciąż zabawa , istny rumor ,
Tu panuje wieczny humor .
To kraina szczęśliwości 
Co beztroskich , gości gości .

Jest to taka ta oaza ,
Gdzie gdzie indziej się nie zdarza .
Specjalny park dla Pandy .
Żeby mogły robić grandy !

piątek, 31 marca 2023

ZIMORODKA ZŁOŚCI

 Idzie burza , czarna chmura ,
Zimorodek daje nura .
Przecież nie jest żadnym Leszczem ,
W wodzie schował się przed deszczem .

Czy jest w rzece , czy pod chmurką ,
To się wiąże z awanturką .
Tak się złości , co się złości ,
Wciąż wypluwa z dzióba ości .

- Wody mam po dziurki w dzióbie .
- Deszczu serdecznie nie lubię .
- Podskoczyło mi ciśnienie 
- Stąd na rybki mam pragnienie .

- Znów nażarłem się do woli !
- Już mnie brzuszek teraz boli !
- Nie smakuje mi ta ryba !
- Obyczaje zmienię , chyba .

Podjął więc się nowej diety .
Zmienił ryby na filety ,
Żaby , raki i owady .
- Nie zaszkodzi .
- Zjeść dam rady !

ZIMORODKI

 Ptaszki ,również Zimorodki 
Urządzają sobie plotki .
Siądą ptaszki gdzie popadnie ,
Zaraz któryś coś zagadnie .

A to , gdzie jest wartka woda ,
Gdzie wystaje z rzeki kłoda ,
Czy są w rzece smaczne rybki ,
Czy nurt w rzece dosyć szybki ,

Jak do wody dawać nura ,
Jak wystrzegać złego szczura ,
Gdzie bezpieczną znaleźć norę ,
Być uważnym , mieć pokorę .

Nagle , furkot jakby z procy ,
Łup o taflę z całej mocy !
I zniknęły w wody toni ,
Każdy w wodzie rybkę goni .

Mają ptaszki rybki w dziobach .
Cieszą się niezmiernie oba .
Jak przystało na wędkarzy ,
Już o większej każdy marzy .

Takie to są Zimorodki .
Łapią tylko małe płotki .
Zimorodki to maluszki ,
Kolorowe jak papużki .

Nie boją się zimnej wody 
I nie straszne są im lody .
Zobowiązuje nazwisko .
Zimorodek zimna blisko !