Strony

wtorek, 14 grudnia 2021

   ,,,,,,,,,,,,,,,,INDYCZKA

Indyczka to  żona Indyka

I Indyk jej dzioba nie wtyka .

A gdyby tak wetknął jej dzioba ,

Od razu go boli wątroba .


Bo wtedy gulgocze Indyczka ,

I zaraz mu daje w dziób pstryczka .

Najlepszym jest wyjściem dla niego ,

Szukanie spokoju świętego .


Tam gdzie jest przytulnie i ładnie ,

Chowa się Indyk gdzie popadnie .

Indyczki czym dalej , czym dalej ,

Nie szalej Indyku , nie szalej .


Otwarłam do serca Ci drzwiczki ,

Wracaj mi prędko do Indyczki .

Lecz Indyk przy takim sposobie ,

Na razie Indyczkę ma w dziobie .


Przechadza się on wśród topoli ,

Ponieważ tak serce go boli.

Indyczki czym dalej , czym dalej ,

Nie szalej Indyku ,nie szalej .


Choć serce Indyka tak pika ,

Daleko Indyczki pomyka .

Tuż niego przechadza się Kaczka ,

Od razu dojrzała w nim smaczku .


Mój drogi mu kwacze Indyku ,

Zadajesz pięknego mi szyku .

Szykowny , szykowny Indorze ,

Czy kwakać jak Kaczor Pan może ?


A Indyk tak na to do Kaczki ;

Zjadłbym na obiad dziś flaczki .

Oj piękny , oj piękny Indorze ,

O jakiej , o jakiej chcesz porze ?


Najlepiej , najlepiej z wieczora ,

Tak mi się podoba ta pora .

A Kaczka mu kwacze ' Indyku ?!

Mnie też się podoba !  - Mój Byku !


Ach smaczne , ach smaczne są flaczki ,

Z rąk młodej , ach pięknej tej Kaczki .

Wciąż dalej indorzy , wciąż dalej ,

Nie szalej Indyku , nie szalej .


Nie szalej , nie szalej Indyku !

Indyczka cię zamknie w kurniku !

Nie szalej , nie szalej Indyku!

Indyczka cię zamknie w kurniku !


Nie szalej , nie szalej Indorze !

Bo kaczka o wiele też może !

Nie szalej , nie szalej Indorze !

Bo kaczka o wiele też może !


I kura mu gdaczę ; Indyku !

Zamknę ja Ciebie w kurniku ,

Będziesz gulgotał codziennie ,

Gdy tylko nocka nam zblednie .


Nie szalej , nie szalej Indyku ,

Wszystkie Cię zamkną w kurniku .

Nie szalej , nie szalej Indyku ,

Wszystkie Cię zamkną w kurniku .


Szczęśliwie od domu , szczęśliwie ,

Przy piwie Indyczek , przy piwie .

Szczęśliwie od domu , szczęśliwie ,

Przy piwie Indyczek  , przy piwie .









poniedziałek, 13 grudnia 2021

              .........HUMORY 

Choć dopiero przecież Wrzesień ,

Przegoniła Zima Jesień.

Zaścieliła puchem pola .

Rzekła : Taka moja wola !


Błaga Jesień ; Zimo droga !

Czemu jesteś taka sroga ?

Mrozić jeszcze nie wypada !

Czekaj , chociaż  Listopada ,


Mnie to ziębi ani zwisa .

Ja mam ciepłe futro z lisa  .

A historia zna przypadki ,

Jak mroziłam w Maju bratki .


Jakże zniosła mrozy Wiosna ?

Wcale nie była radosna .

Pokłóciłyśmy się obie

Ale , tylko w jednej dobie .


Wiosna - ma kochana siostra .

Nie byłam aż taka ostra ,

To tylko takie banały ,

Nazajutrz , zwinęłam puch cały.


Za to w Czerwcowe poranki ,

Ozdobiłam puchem wianki 

Po czym , w Lipcowe wieczory

Zielone chłodziłam pomidory.


A co na to ciepłe Lato ?

O !!! Obraziło się za to.

I Sierpniowego południa

Przeskoczyło mi do Grudnia .


Uparło się tak dosadnie ,

Że więcej śniegu nie spadnie ,

Będą zielone rośliny ,

A śnieg i mróz to są kpiny .


Zadrżało me serce białe

Aż ! Czy aby nie na stałe .

Cały rok nie zawładnie Lato ,

Ja ? - Nie poradzę nic na to ?!


Zimo ! - Jesteś niebotyczna !

Za to wślizgnę się do Stycznia !

Liśćmi zaścielę kobierce

Na tej zimnej poniewierce .


Tak po dziś dzień są te swary ,

Że ? Bez żadnej dla nich kary ?! 

Nie mając nigdy pokory ,

Te ich , co roku - humory !


Mrozy , śniegi , upał i burze ,

Czujemy na własnej skórze !

Aż Rok wzruszył ramionami ;

Okropność ! - Z tymi porami .