Strony

czwartek, 2 lutego 2012

RACHUNEK
3 grudnia 2010

RACHUNEK

Postarzały się jabłonie i zdziczały śliwy
Ogień trawi ogień płonie okrutny i mściwy
Przestań ogniu odejdź ogniu nie pal mego sadu
Przyjdź tu burzo przynieś deszcze uczyń nań opadu

Postarzały się jabłonie i zdziczały grusze
Ogień pali moje serce rozdziera mą duszę
Dymy dławią gryzą gardło w oczy kłują pieką
Popłynąłem statkiem życia całkiem inną rzeką

Gra orkiestra brzęczy metal tańczą arlekiny
Cyrk się kończy mego życia z głowy pełzną drwiny
Siedzę sobie w szarym kącie na przystani losu
Chcę przywołać w duszę światło jakoś brak mi głosu

Już ujrzałem przez lunetę  otchłań czasu ,wieki
Śmiesznie mały człowieczyna zastawiał zasieki
Mógł choć raz tak poszybować uciec z wiatrem w pola
Lecz nie chciała człowieczyna zmurszała mu wola

Stanął błazen w czarnym stroju  blisko człowieczyny
Zamiast śmieszyć bawić miną wszczął strach , zaręczyny
Masz tu pierścień złota czarny co blask jego mdleje
Ogień trawi ogień furczy paszczą zewsząd zieje

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz