Strony

wtorek, 3 stycznia 2012

STOKROTKA BIAŁA
27 marca 2010

STOKROTKA BIAŁA

Rośnie na łące Stokrotka Biała
Ledwo ją widać ,jest taka mała.
Błyszczą jej płatki w promieniach Słońca
A swe kobierce ściele bez końca.
To nic ,że nad nią wysokie trawy
Chcą przyćmić blask jej , i ukraść sławy,
Wnet nakryć cieniem jej blade płatki,
Jak w oceanie zatopić statki
Wicher chce ,szkwał i wysoka fala,
Nie straszne dla niej ,widać ją z dala.
I jest w tym pewnie moc czarodziejska,
I czaru bieli uroda sielska.
=================================
Chodzisz po łące ,zrywasz bławaty,
Maki czerwone te piękne kwiaty,
Z zachwytem patrzysz na bukiet w dłoni,
Czujesz rozkoszy zapachów woni,
Bukiet kolorów radość napawa,
W twych oczach widać barwy jest sława.
W kolorach tęczy pławią motyle,
Wierz mi dziewczyno ,jest to na chwilę.
I Wiosna przemknie ,lato przeminie,
Koloryt kwiatów na łące zginie.
Za to stokrotka w złotej jesieni,
Blaskiem swej bieli ciągle się mieni.
=================================
Jak to czasami w bajeczkach bywa,
Skromna dziewczyna stokrotkę zrywa,
I plecie sobie biały wianuszek,
Stokrotka przecież to jest Kopciuszek.
STORCZYK
25 maja 2010

STORCZYK

Storczyk czy też Orchidea
Kwiat harmonii i idea
Kolorytem tęczy bratem
Odwiecznym obierzy światem

Jest jak nimfa z wody toni
Co z znienacka się wyłoni
W czarodziejskim swym zachwycie
Z dżungli  schowany tam  skrycie

Elegancja doskonałość
Finezyjna wręcz jest dbałość
Tej przemiany róż purpury
W fioletowe pyszne chmury

Nagle żółcie z karmazynu
W amarantu stali czynu
Gdy po chwili pokłon blady
Karmin dominuje śniady

Jakby ważka swym rumieńcem
Oplatała z groszków wieńcem
W swej histerii swych zalotów
Uniesienia uczuć lotów

Swą energią w wdzięcznym blasku
Hipnotycznie woni ,klasku ,
Czysta miłość jakże skromna
Żadnej barwie nie podobna

Czuć emocje tu ironia
W ubarwieniu gra symfonia
Piano Piano A Cappella
Z bieli lazur burgund ;Bella

Wiecznie tkwi na piedestale
Ileż śmiałków tak wytrwale
Skradło barwy tych odcieni
Z otchłań odmętów zieleni
A JA CIĘ KOCHAM
7 czerwca 2010

A JA CIĘ KOCHAM

A ja cię kocham gdy Słońce wstaje
Gdy kwitną bzy w zieleni są gaje
Nawet gdy kropi i jest ulewa
Wszystko to twoim wdziękiem  opiewa

Kocham cię rankiem chodząc po łące
Widzę w kaczeńcach promienie lśniące
A gdzieś wysoko śpiewa w oddali
Słowik , westchnieniem uczucia chwali

Pędzę przez łąki skąpany rosą
Aż pod niebiosa motyle niosą
W kolorach tęczy w stokrotek chmary
W blaskach ich bieli napawam w wiary

Ach cóż mam począć w szale wzniosłości
W uczuciu moim tyle radości
Mała iskierka twego uroku
Serce mi bije tarzam w obłoku

Ach cóż mam począć w szale wzniosłości
Kochać bo miłość uczucie radości
Marzę  i kocham i nie przestaję
Miłość ach miłość tak wiele daje
WIATRU MIŁOŚCI
2 grudnia 2010

WIATRU MIŁOŚCI

Już nie wieje zawierucha ,śniegiem nic nie prószy
Wiatr się schował hen za chmury ,naciera swe uszy.
Biedak wzniecił zimne chmary , był bez kapelusza,
Będzie swoim zakładnikiem ,zamarza mu dusza.

Ej ty wietrze ,ty głuptasie ,czemuś tak szalony?
Czemuś nie miał kapelusza ,w zimie -m szukał żony.
Czemu tańczysz ty z tą panią  ,bez opamiętania
Czy ta biel jest aż tak czysta , warta miłowania?

Ej ,ty biedny samotniku ,ej ty wietrze ,wietrze,
Zima z lodu ma swe serce ,wiedzże ej ,ty wietrze.
Ci kochanek nie wystarczy ,zima ta ci jeszcze?
Cudy są w niej i rozkosze - pisują mi wieszcze.

Ej ty wietrze ,ty szalony ,ty łotrze cygański,
Gonisz ciągle  w śród lazurów ,jak charcik bezpański.
Ciągniesz chmury  swych taborów na łukach niebiosa
Każda smukła ,każda w tiulach i lekka i bosa.

Masz kochanek w kroplach rosy ,strojne jak brylanty,
Płyną  ,tańczą wokół ciebie ,niczym nutki szanty.
Ej ty wietrze ,ty tułaczu ,co szukasz rozkoszy?
Któż ci tiule upilnuje ,czyż nie masz nic groszy?

Ty brylantów  pilnuj wietrze , ej ty ,masz je w dłoni.
Ciągle gonisz białą panią ,każda z nich łzy roni.
Zostaw ty tą ladacznicę krążącą po ziemi,
Kochanków ma ona wielu ,i nikt jej nie zmieni.
BRZYDKI FORTEPIAN
27 marca 2011

BRZYDKI FORTEPIAN

Wdzięk przenika z fortepianu
Na serwecie skrzy się świeczka
Chichot szeptów słychać z planu
Do swej kawy nie lał mleczka

Z jego nozdrzy dym z cygara
Wypchnął w górę  aureolę
Niby brzydki taka mara
Jakoś tych facetów wolę

Ref Moim marzeniem mieć brzydala
Bo tylko brzydal
Bo tylko brzydal
Bo tylko brzydal
Kobiecości seksapil wyzwala
Ten duży nos te grube uszy
Któż jak nie brzydal
któż jak nie brzydal
Któż jak nie brzydal
Swoistym czarem swą kobietę wzruszy

Mieć brzydala na łańcuchu
Taki facet to mężczyzna
Niech całuje mnie po brzuchu
Każda racje mi tu przyzna

Jego łapska dwie łopaty
I pośladki jak dwa wzgórza
Mogą podrzeć wszystkie szmaty
Mych hormonów ciągła burza

Ref Moim marzeniem mieć brzydala
Bo tylko  brzydal bo tylko brzydal
kobiecości seksapil wyzwala
Ten duży nos te grube uszy
Któż jak nie brzydal któż jak nie brzydal
Swoistym czarem swą kobietę wzruszy