Strony

poniedziałek, 23 października 2023

PIECHOTĄ !

Szedł piechotą pan Piechota 
Nagle , przeszła mu ochota .
- Maszerować nie chce mi się  
- Pojechałbym , widzimisię .

- Mam w kieszeni ponad stówkę 
- No to dzwonię po taksówkę .
I jest TAXI , jak tra lala 
A za kółkiem niby stara ,

Niby baba , niby brzydka ,
Niczym facet , nie kobitka ?
- Dokąd ?!!!
Grubym rykła basem .
Pan Piechota już za lasem !

Już za górką ! Już za górą !
Pod deszczową już jest chmurą !
Idzie szybciej ! Niebywałe ?!
To , zostało mu na stałe !!

Pan piechota wciąż piechotą 
Spaceruje tak z ochotą.
Woli przełaj , zamiast drogą ,
Puki nogi chodzić mogą .

Jest to ponoć wielka cnota ,
Jeśli znowu jest ochota .
Równie ważna jest pokora 
Nawet , jeśli wskrzesi zmora .


LODY NA PATYKU

Stukły razem się Żółwiki 
Żeby dobre mieć wyniki ,
Żółwik Żółwia , Żółw Żółwika ,
Biznesowa retoryka .

Jak to bywa w tym biznesie ,
Kręcą lody dwa kolesie  ,
Na patyku kręcą lody 
W obopólnej pełni zgody .

Lód , substancja jest nie trwała ,
Okresowo tylko stała .
Specyficzne więc czynniki
Mogą przynieść tu wyniki .

Zmienna przecież jest pogoda ,
Tak w biznesie stała zgoda .
Temperatur wciąż wahania ,
Stąd są duże też wyzwania .

Kilka stopni zmiany starczy ,
Każdy z nich nawzajem warczy .
Lód topnieje , cieknie woda ,
Między nimi pęka zgoda .

Zamiast lody na patyku ,
Pokłóceni są po byku .
Goły patyk , woda płynie ,
Nikt nie myśli o swej winie .

Żółwik Żółwia stuknął głową 
Aż tak mocno , że nie zdrowo .
Wniosek taki w tym zakresie :
Gdzie brak zgody , po biznesie !

czwartek, 19 października 2023

CZARNY HORROR

 Lazł Kominiarz po drabinie 
I już siedzi na kominie .
Zajrzał z chmury mu do rury 
A tam sadzy , całe góry !

Sadze widzą Kominiarza ,
Widok z góry je przeraża !
Za nic nie chcą wyjść z komina ,
Komin dla nich jak pierzyna .

Dymy , żary , smrody przednie 
Tak  wieczorem jak i we dnie .
Ogarnęła je panika ,
Sadze hop , do piekarnika  !

Było w domu w pół do czwartej 
A piekarnik był otwarty .
Wyskoczyły migiem stadnie
W białej kuchni , gdzie popadnie !

Na talerze , na rondelki ,
Po kolei , na sprzęt wszelki ,
To na garnki , na patelnie ,
Do zamkniętej , wdarły szczelnie 

Się lodówki , gdzie jedzenie !
W kuchni total zaczernienie .
Jeśli Sadze są w kominie , 
Czarny horror cię nie minie !


sobota, 14 października 2023

ZAABSORBOWANI

 Wiedźma , wszystko wie co na co 
Nie , jak szary człek , ladaco ?
Lecz ladaco , on tu rządzi ,
On ma rozum , on osądzi .

On poruszy , przekabaci 
Swoje siostry , swoich braci .
On wyłoży im na ławę 
Swą zastępczą lipną kawę

I już . Jego bracia , siostry 
Nagle , mają pogląd ostry .
Nic nie znaczy Wiedźmy wiedza
Choć pomaga , sporna miedza ,

Wręcz zapalna . Sytuacja 
Jakże ludzka aberracja .
Żadne wnioski , aksjomaty ,
Brak logiki . Automaty .

Wszak szarości mdłe się wiły 
Wyplatając pozór miły ,
Mętny rozbrat z kolorytem ,
By ciemności zła być bytem .

Rzeczywistość odwrócona 
Fałszywością zachwycona .
Hen ! pęd owczy gna do przodu 
Nie rozumieć haseł kodu .

A na końcu drogi losu ,
Wszyscy tworzą sterty stosu 
Co zapłonie w mgnieniu oka .
Ich też , zeżarł jęzor smoka .

piątek, 13 października 2023

ACH TE DYNIE

 Cztery Dynie na witrynie ,
Miło , słodko czas im płynie .
Mają wszystkie barwy tęczy ,
Żaden stres tu je nie dręczy .

I witryna z nich tu słynie ,
Że tak piękne na niej Dynie .
Kto przechodzi , to przystaje ,
Upust swym zachwytom daje .

Ach te Dynie ! Co za Dynie !
Zdaje się że , to nie minie ?
Jak to będzie ? Czy tak będzie ?
Kres nadchodzi , tak jak wszędzie .

Ktoś w tym sklepie kupił Dynie .
Sok łez z Dyni ciurkiem płynie 
I na koniec , marmolada .
Znów zachwyty ! Smak nie lada !