Strony

wtorek, 11 października 2022

ZGRYŻLIWA RODZINA

 Gryzł się wciąż ojciec , gryzła się matka ,
Gryzła ich córka , córunia szmatka .
Wszyscy się gryżli , do krwi do kości .
Czemu się gryżli ? Ze szczerej złości !

Córka pogryzła matkę wieczorem ,
Marka jej krzyczy : Jesteś potworem 
A córka matce : Tyś jest ropucha ,
Stara ropucha i jeszcze głucha .

Matka za wszarz złapała córkę ,
Córka ma teraz z matką pod górkę .
O swe kolano trzasnęła wszarzem ,
Cud , że swej córki nie jest grabarzem .

Pięści zaciska , żadnej litości .
Patrzy na obie ojciec ze złości .
Pięścią pod oko przywalił jednej ,
Po czym , następnej ,córce .swej wrednej .

Matka i córka wzięły za fraki ,
Okrutnie ojcu , drenują flaki .
Córka w swym szale , wątrobę gniecie ,
Matka , że żona , ptaszka w pakiecie .

Ojcu , już rozum przyszedł do głowy .
Ugryzł swej żonie nos do połowy 
A zaraz córce , kawałek ucha .
Drze się mu córka : Matka ropucha !

Ojcu , normalka wszelkie wyzwiska .
Złapał za szmaty i córką ciska .
Córka w powietrzu , matka przy flecie ,
Można się pośmiać , jak w kabarecie .

Spuścić na scenę czas już zasłonę .
Znajdżcie rodziny lepszą ikonę .
Zaś tę ,wymażcie szybko z pamięci !
Byście nie byli , jak ta , przeklęci !


niedziela, 9 października 2022

krzaczek winogronu

Zielona Góra patrzy do słonka 
Bo na tej górze są winogronka
Krzaczki jak ślaczki , ślaczki jak krzaczki
Stoją na baczność jak nieboraczki

Są na tych krzaczkach złociste kiście
Schowane między zielone liście
Jak na leżaczkach niczym na plaży
Każdy kiść  krzaczka w słonku się praży

Jaka uciecha jaka wygoda
Słonko im świeci cudna pogoda
Wiaterek czasem lekko zawieje
Kołyszą liście krzaczek się śmieje

Nie ciesz się krzaczku zbliża się wrzesień
Kończy się lato nadchodzi jesień
Kiście soczyste czas już na żniwa
Smutna historia ale prawdziwa

Koniec sielanki dygocą liście
Zbiera ogrodnik soczyste kiście
Przeczekaj zimę nadejdzie wiosna
Znowu sielanka będzie radosna 

sobota, 8 października 2022

JĄKATY PAJĄK

 Pająk jąkaty jąka się jąka ,
Śmieje się z niego mała biedronka .
W ziemniakach stonka i cała łąka .
I wszystkie żuczki , dokoła w lesie
Śmieją się śmieją , echo śmiech niesie .

A jaki ubaw , ma koni polny ?!
Wierzga nogami leżąc na grzbiecie ,
Sam , aż nie wiedział , że taki zdolny .
Nie ma takiego nigdzie na świecie .

Mucha , od ucha brzęczy do ucha .
A to nowina , medialna bomba ,
Pająk się jąka ,każdy kto słucha 
Wszyscy się śmieją , że taka trąba .

Też jest ciekawska ,modliszka ,jakże ?!
Przyszła zobaczyć i śmiać się także .
Brzuch jej trzepoce aż do rozpuku ,
Aż z tego śmiechu , robi a - kuku .

Mrówki z mrowiska nie miały blisko ,
Przyszły gromadą na śmiechowisko .
Pająk się jąka  ,w swej serenadzie 
Wspaniały popis daje gromadzie .
Mrówki w zachwycie śmieją się śmiało 
Proszą o bisy , wciąż  mało im mało .

Pająk się jąka , blady ze złości ,
Chciałby im wszystkim policzyć kości .
Lecz pająk nie wie , że śmiech , to siła ,
Która nie jedno , w świecie zmieniła .
Rzuca się , miota na wszystkie strony .
A przy tym jąka , pająk szalony .
Nie wie co począć , uszły mu siły ,
Targa mu nerwy , śmiech , mu nie miły .

Na łące śmiesznie , jak nigdy dotąd ,
Radość dla wszystkich , ubawu potąd .
Widząc to pająk , zrozumiał wreszcie ,
Że na tej łące  , siedzi w areszcie .
Jęknął jąkato , mina mu zbrzydła  ,
Zabrał ze sobą pajęcze sidła ,
Wreszcie , wyniósł się szybko z tej łąki .

Każdy przegania z domu pająki .

piątek, 7 października 2022

BAŁWANEK

 Trząsł się Bałwanek z zimna na dworze 
kto go ubierze kto mu pomoże 
a w koło biało i mróz doskwiera 
biedny Bałwanek oczka ociera

Płacze biedaczek kroplami lodu
zły wiatr go pieści strużkami chłodu
rośnie mu długi sopel pod nosem
cichutko nuci chrypiącym głosem 

Piosnka tak smutna najsmutsza w świecie
śpiewa je żalem zimowe dziecię
sam samiuteńki stoi na tym dworze
srebrny mu księżyc pomóc nie może

Może mu słońce lica rozgrzeje
lecz wiatr zasłania zbyt mocno dnieje
z sercem tak wielkim dziewczynka mała
wzięła Bałwanka w domu schowała

czwartek, 6 października 2022

NIKOMU NIE ZNANY ZA TO BARDZO LUBIANY MISIU GOGO

MISIU GOGO


 Czy ktoś widział Misia Gogo ?
Gdzie on polazł i do kogo ?
I co robi , Misiu Gogo ?
Spytać się należy , kogo ?


Kosmonauta Ci on nie jest ,
Bo by był wpisany w rejestr .
W Bajkonurze i Przylądku 
Nie słyszeli o zwierzątku .

Nawet wprawdzie , ci od UFO ,
Studiowali go na sucho .
Trwało to z piętnaście lat
I się poddał cały świat .

A Miś Gogo to jest chłop ,
Ciągle tracą za nim trop .
Ślad pozostał w komputerze 
Jak Miś Gogo gacie pierze .

Gacie suszył na krzaczysku ,
Nie zrobili zdjęcia pysku .
Misiu Gogo bestia cwana ,
To nikomu nie jest znana .

Chciał go szukać miś brunatny ,
W pokrewieństwie byłby zdatny .
Znam ja misiów dróżki polne
To się za tym Gogo golnę .

Miś spakował plecak duży 
Tylko za nim kurz się kurzy .
Nie było go ze trzy lata .
Już mam dosyć wariata !

Jak usłyszę GOGO słowo :
To mu urwę to i owo !
Wszyscy robią w koło gały ?!
Miś brunatny w nerwach cały !

Gdzieś się podział ? Gdzieś jest zwierzu ?
Ponoć lata na talerzu .
I widzieli go podobno ,
Aż w trzech miejscach , na osobno .

Misiu Gogo gra na nosie !
Swoją gawrę ma w kosmosie ?
I jak ludzik ten zielony ,
Rzeczywiście jest szalony ?

Żeby znależć tego misia 
Choćby zaraz , choćby dzisiaj ,
Tak jak wchodzić w czyjąś skórę ,
Trzeba w GOGO wejść w naturę .

My się znamy my Polacy .
Nie jesteśmy tak jednacy .
Czy już wiecie kto Miś Gogo ?
Wszyscy w Polsce być nim mogą !