Strony

piątek, 12 kwietnia 2024

BŁĘDNY RYCERZ

 Błędny Rycerz wciąż się błąka .
Może słyszeć w dzień skowronka 
A zaś w nocy , w czasie jazdy ,
Pooglądać złote gwiazdy 

I pomarzyć do księżyca ,
Że pokocha go dziewica .
Każde dobre są marzenia 
Lecz , nie wszystkie do spełnienia !?

To dalej ! Błąka się błąka !
Raz jest trakt a raz znów łąka .
Błąka się po całym świecie ,
Raz na koniu raz w karecie .

Aż pewnego dnia o brzasku 
Jakby szum , przy głośnym trzasku 
I na pewno było w lecie ,
Znalazł się na innym świecie .

Dla Rycerza istne czary .
Przeskoczył w inne wymiary .
Nie rozumiał chwili w cale !
Czy w ogóle mózg miał w pale ?

Bo ci ponoć , z średniowiecza ,
Używali tylko miecza .
Gdy pomyśleć musiał który ,
W całym szukał zaraz dziury!

Tak się stało w tym przypadku .


- Co tu robisz ty gagatku ?
Zagadnęła jedna taka ,
Na gwałt chciała mieć chłopaka .

- Zbóju ! 
- Na co ci te blachy ?
- Nie masz czasem dobrej flachy ?
- Suszy mnie jak słońce siano !
- Popatrz , jakie mam kolano !?

Pokazała mu co nieco ,
Na co wszystkie chłopy lecą .
Chcąc czy nie chcąc , ściągnął blachy 
I poszukał dobrej flachy .

Pili z gwinta na przemiennie ,
Na początku było względnie .
Potem , wzięła go w obroty 
Do solidnej tej roboty .

Błądził , błądził , aż zabłądził .
O tym nawet sam nie sądził .
Po dziś dzień to nie rozumie ,
Że przechodzić w czasie umie ?!

Ale to już inna bajka ,
Gdzie ma Błędny Rycerz jajka ?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz