Strony

niedziela, 4 marca 2012

MILKA

14 maja 2010

MILKA

Jeden Szwajcar przy zagrodzie
Trzymał krowę na swobodzie
Łąki miał hektarów kilka,
Pasła mu się na nich Milka.
Ogrodzone jest pastwisko
I z zagrody na nie blisko.
Co dzień Milka skubie trawkę
Szwajcar w domu pije kawkę,
Patrzy dumnie na swą lube
Jaką on ma w domu chlubę.
W Ameryce ,w Europie,
Również w Azji jest na topie.
Co dzień głaszcze ją i ściska,
Bardzo tak jest jemu bliska.
Co dzień pielęgnuje ,pieści,
Co dzień forsa mu szeleści.
Zżyci prawie są miłością,
Dogadują się z łatwością.
Własnoręcznie  on ją doi
Ona zaś ,cierpliwie stoi.
Mówi do niej ciepłe słówka;
-Jaka jesteś dobra krówka,
-Jakie wymię miękkie twoje,
-Jest mi miło gdy cię doję.
Całe lata trwa sielanka
Do pewnego mu poranka;
Chciał udoić trochę mleka
Lecz mu krowa z mlekiem zwleka.
Mówi do niej ;Moja Milka
Przecież to jest jedna chwilka
-Umów mam dotrzymać kilka,
-Puść to mleko wreszcie Milka.
Krowa muczy ,patrzy dziwnie,
Jak z nie nacka łebem kiwnie
Nagle ,weźmie go na rogi,
Szwajcar w strachu szybko w nogi.
-O ty krowo wstrętna podła
-Ty swojego będziesz bodła!?
Góral on jest z krwi i kości.
Wziął siekierę w pełnej złości
Już ma pacnąć krowę w rogi?
-Mężu !nie bądź taki srogi!
Krzyczy żona przerażona.
-Krowa nasza znarowiona!
-Co nie widzisz jak się kręci,
-Ma dziś krowa inne chęci.
-Dawaj prędko po buhaja
-Jeśli nie ? To będą jaja!
Buhaj przyszedł do zagrody
Krowie zrobił dość wygody,
Miła dalej trwa sielanka
Do pewnego znów poranka.
Każda krowa znarowiona
Musi być zaspokojona.
Nie pomoże tu głaskanie ,
Nie pomoże tęgie lanie.
Mądry Szwajcar na zagrodzie
Musi myśleć o wygodzie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz