Kwiatki polne ,
Ciągle wolne .
Nikt ich nigdy nie przekona ,
Żeby weszły do flakona .
Rosną sobie pośród trawy ,
Rosną bodaj , nie dla sławy .
Rosną choćby dla przyrody ,
By przyrodzie , dać urody .
Dla pszczół rosną , i motyli ,
Dla ich życia cudnej chwili .
By owady z każdej łąki ,
Cieszyły się jak skowronki .
Taki trzmiel , a również osa ,
Cieszą się gdy pachnie rosa .
Pachnie trawa , pachnie siano,
Żwawiej wstaje im się rano .
I chrabąszcze i też żuki ,
Są znawcami piękna sztuki .
Tutaj żyją pośród kwiecia ,
Są szczęśliwe przez stulecia .
Polne świerszcze i koniki
Uwielbiają ten świat dziki .
Leżą sobie w kwiatów pąkach ,
Jak w pościeli , na tych łąkach .
I jelenie i sarenki ,
Podziwiają kwiatów wdzięki .
A gdy świeci pięknie słońce ,
Ptaszki również ,w każdej łące .