Strony

piątek, 17 lipca 2026

POLARIS LUMINARIA

 Ziewło słońce żarnym szronem ,
Rozpłynął się wszech zagonem 
Na palecie kolorytu ,
Tym na ziemi dać zachwytu .

Tańczy zorza na niebiosach 
W zieleniutkich z tiuli kłosach .
Przeistacza się w fiolety 
Jakby nieme grały flety 

Gdy , po chwili różowiutka ,
No bo inna słońca nutka .
Nie wiadomo co zanuci ?
Rozweseli , czy zasmuci ,

Czy wytrąbi z saksa basa ?
Na te chwilkę , ta okrasa .
Nad Grenlandią , tuż nad ranem ,
Koncert daje fortepianem .

Niczym dłonie Fryderyka .
Czuć wierzb smutek , cisz muzyka .
Melancholii barwne dźwięki 
Z filharmonii snać wybrzęki .

To jak echa faworytów .
Rubinowych jadeitów ,
Co się iskrzą w swej poświacie ,
Rozmydlone , na sabacie .

Introspekcje wnętrza gwiazdy 
Wyrzucone na rozjazdy ,
By płynęły hen w bezmiarze .
Czarodziejskie  wirtuaże .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz