Strony

sobota, 15 marca 2025

WIECZNE OKULARY

 Chodzą ponoć takie słuchy ,
Jeśli ktoś chce widzieć duchy ,
Musi ubrać okulary ,
Które dają dużo wiary .

A kto chciałby żyć wciąż , wiecznie ,
Znaleźć musi je , koniecznie !
Gdzie znajdują się obecnie ?
Pytam się magików , grzecznie ?!

Gdzie obecnie je znajdziecie ?
Tego nie wie nikt na świecie !
Wzrusza każdy ramionami .
Daj spokój z okularami !

Naukowcy i uczeni 
Są niezmiernie poruszeni ,
Że takowe urządzenie 
Sprosta każde ich życzenie .

W starych księgach zapisane :
Okulary są schowane 
Na pustyni w starym mieście .
Macie wiarę ?
To uwierzcie !

Może Egipt , piramidy ,
Czy w Omanie lub u Lidy ?
Czy w Sudanie , je dostanie 
Nieświadomy na straganie ?

Bo , z wyglądu okulary ,
Zaniedbany przedmiot stary .
Ma je zwykły chlebożerca ,
Przypadkowy spadkobierca .

Trzeba szukać wśród rupieci .
Przeczesywać hałdy śmieci .
Mieć pokorę . wiarę w sobie .
Może się poszczęścić tobie !

Starczy tylko mieć na nosie .
Decydujesz o swym losie !
Większość się zniechęca ludzi 
I o nędzy wciąż marudzi ...

Z tego wniosek jest jedyny :
Swe marzenia przekuj w czyny .
Musisz mieć charakter mocny ,
Aby cel twój był , owocny !

wtorek, 11 marca 2025

NIEMY ŁABĘDŹ

 Chciała Kaczka być Łabędziem ,
Podziwianą , jak on wszędzie .
Przyszła więc do Wróżki Ptasiej ,
Czy w Łabędzia zmienić da się ?

Wróżka takie zna zaklęcia ,
Że Wróbelka zmieni w księcia 
Czy na przykład , wścibską Srokę ,
W wiejską z kurczętami kwokę .

Cóż to dla niej Kaczka zatem ,
Może przecież zostać kwiatem .
Zapytała się więc Kaczki :
Czy zna życia wszystkie smaczki ?

Tak ją nudzi życie kacze ,
Że tak bardzo na nie płacze ?
Brak powrotnej będzie drogi 
Gdy przekroczy czarów progi .

Jak to kaczka , po niej spływa
A zachwytów tylko chciwa 
I podziwów , uwielbienia ,
Są przesłanki , do spełnienia .

- Jestem tylko ptaków służka .
Prośbę Kaczki spełnia Wróżka .
- Argumentów i orędzi 
- dość .
- Przystąp do Łabędzi .

Łabędź pływa po jeziorze ,
Nikt dogadać się nie może .
Myśląc o wytwornym losie 
Ptak , zapomniał w tym , o głosie .

czwartek, 20 lutego 2025

WĘDKARSKIE ZAWODY

Czapla chwali się do koła :
Więcej rybek złowić zdołam 
Od każdego tutaj ptaka ,
Bo ja jestem bystra taka !

Nie mógł ścierpieć Bociek tego ,
Tak dotknęło jego ego .
Wyśmiał Czapli jej wywody .
On najlepszy , da powody .

Stanął obok niej w konkury .
Dzióbią wodę  , lecą wióry .
Trwa batalia dwie godziny 
U obojga , kwaśne miny .

Jedną Płotkę miała Czapla  
Cicho stoi , już nie papla .
Bocian tylko ma Ukleje .

Zimorodek z nich się śmieje :
- Cóż to z was są za wędkarze ?
- Jak się łowi ?
- Ja pokażę !

- Taki mały ptaszek ?
- Chyba ?
- Zjeść  cię może duża ryba !?
Sarkazm słychać u Bociana ,
Wciąż stał w wodzie po kolana .

Zimorodek ptak zacięty .
Odbił piłkę prosto w pięty :
- Tak się zdaje tylko tobie ,
- Tylko myślisz o swym dziobie 
- Który dziobie , ale piasek ,
- Z tych z Czaplą niesnasek .

I wtrąciła się w to Czapla 
Co się ciągle w wodzie tapla :
- Mój dziób , mega wielki , czarny !
- A twój Zimorodku ?
- Marny !

Na te słowa Zimorodek 
Plusnął w toni oka środek .
Nie minęło trzy minuty ,
Ma obiadek bardzo suty .

Dziesięć rybek wyniósł z wody !
Wędkarskie wygrał zawody .

Obu ptakom zrzedły miny 
Mimo tak , wesołej kpiny .

Nic to , że ktoś jest tak wielki ,
Stracić może rozum wszelki ,
Po nim różne apanaże .
Okoliczność , za to karze .

Zimorodek dziennie łowi 
Około 200 rybek .
To dopiero wędkarz !



NADINTERPRETACJA , SEDNO

 Orangutan , człowiek z lasu 
Harmonijny , bez hałasu .
Choć w głębokim , ciemnym lesie ?
Wciąż przesłanie światu niesie .

Prosta szczerość ! Zbyta śmiechem !!!
Rezonuje czkawka echem !
Laicka interferencja 
Zinterpretowana esencja .

Teraz kompot z ciemnej dziury 
Przeistacza homo w szczury .
Sapiens deprymuje jak szkwał 
Zalążkowy . I idą w cwał .

Tak to !
Człowiek jest małpa !
Nieustannie tnie tu głupa .
Mimo jasnej klarowności ,
Cymbał , bliżej ma ciemności .

Miast obrócić oczy lasu 
Uczepił się ambarasu .
Ciągle środki ma zastępcze .
To co dobre , sobą depcze .

Jeden w lewo , w prawo drugi ,
Nie ma bieli , tylko smugi .
Zło na zło się wciąż obraża .
Zło ze zła non stop obnaża .

Deformuje deformacje .
Nieistotne , ma wciąż rację .
Tak zagłusza i ogłusza .
Bezmyślnością w śmiechu zmusza .

Chaos zasad bez wartości 
Potęguje ciąg zaszłości .
W oddychaniu jakaż ulga !?
Słodkawy ślad ? Dumna Mulga .

Ignorancja , główna wada .
Nie pomoże żadna rada 
Choć spisane tysiąc tomów ,
Nikt nie zmusi do nich gnomów .

Początek nie był z chaosu .
Z Cudownego Boga Głosu !!!
Lecz , brak wiary w Pana Boga 
W cudownym świecie - trwa trwoga !!!


wtorek, 11 lutego 2025

RONDELKI

Źli są tacy i bezczelni ?!

Usiadł rondel na patelni , 
Na nim jeszcze dwa rondelki .

- To przekracza poziom wszelki !
- Dość ,że smażę jajecznicę ,
- Poparzone mam wciąż  lice ,
- Jeszcze dźwigać rondle muszę ?!
- Jest mi ciężko !
- Ja się duszę !
- Z łazić mi rondelki zaraz !
- Z szafki was wyrzucę !
- Naraz !
- Bo się bardziej zdenerwuję 
- I czajnikiem was poszczuję !

Czai się czajnik cicho z boku ,
Nic nie robi , ani kroku .

- Moja rola to jest kawa .
- Co na półce , wasza sprawa .

Zwrócił dzióbek w drugą stronę .
Rondle są zadowolone .
Czują się naprawdę dzielni .
Twardo leżą na patelni .
Dociskają , ile wlezie 
I na pewno nikt nie z lezie !

Z pędu na wypadek wszelki ,
Doskoczyły dwa rondelki !
Teraz to ją cisną w pięciu 
Tak zacięci w tym zajęciu .
Ani myślą być wrażliwi .

Czy to kogoś jeszcze dziwi ?