Strony

piątek, 17 marca 2023

GADAJĄCE PIANINO FRYDERYKA CHOPINA

 Siadł Fryderyk do pianina 
Na klawiszach już przycina .
To mazurki , to etiudy ,
Ćwiczy palce , choćby z nudy .

Coś brzdęknęło dziwnym trafem .
Popełniłem jakąś gafę ?
Chopin pyta się sam siebie .
To nie Ty ! Lecz ja do Ciebie .

Jestem piano , wprawdzie szafa ,
Z drugiej strony też żyrafa .
Mówię do cię Fryderyku ,
Nawet zagrasz na patyku .

Zdolna bestia z ciebie taka ,
Twa muzyka jak śpiew ptaka .
Wszystkie trele i morele ,
Flet Słowika , z nim na czele .

Z twej empatii z głębin serca 
Możesz wzory pleść kobierca 
Przeplatane nicią złotą ,
Będą słuchać Cię z ochotą 

Duzi , mali Świata nacje ,
Będą brawa i owacje ,
Będziesz sławny po wsze czasy ,
Masz ku temu wszystkie asy .

Przepowiednia , że aż miło
I to wszystko się spełniło 
Tak przy doli jak niedoli ,
Wyszła z Żelazowej Woli .

A pianino co proroczy ,
Każdy jeśli zechce , zoczy .
Dwór Krasickich , Złoty potok .
Czuć magiczny wokół otok .

W AMAZONI JAK TO RZĄDZĄ ARY !

 Amazonia Świat jak w bajce !
Ara gra na bałałajce ,
Druga gra na mandolinie ,
Zawsze skoczna nutka płynie .

Żeby zmienić tę melodie
Czarna Ara gra swobodnie .
Przy niej druga skądś jest nagle ,
Robią z muzy czarne magle .

Jakby tłukły pałki w werble 
Ary mają z drabin szczeble .
Kakaowiec stoi w gotowcu ,
Robią manto Kakaowcu .

Rezolutne są Zielone 
I na pewno też szalone .
Nie ma w nich choć ciut spokoju ,
Nastawione są do boju .

Trzeba tylko głupie hasło 
Aby coś na głowę trzasło .
Jednak lepiej być z daleka ,
Niespodzianka wredna czeka .

A Makao je kakao 
I wciąż woła : Mało ! Mało !
Mając w dziobie ogon długi 
Szafirowa , tańczy buggy .

I ta Militaris Ara 
Nie wiadomo czym się  para ?
Z U S A mundur z armii ma 
I wciąż krzyczy : Tra ! Ta ! Ta ! Ta !

Na to inne w koło Ary 
Chowają się wszystkie w szpary .
Nie wychylą nawet dzioba 
Musi minąć , cała doba .

Żółta Ara z Amazonii 
Skądś telefon wzięła ,dzwoni .
Do Niebieskiej dzwoni Ary :
Przyleź szybko Aro , czary !

Zna Niebieska zawołanie 
Chętnie do niej też przystanie .
Wzięła z sobą dwa orzechy ,
Dała Żółtej dla uciechy .

Za wiadomość masz tu Ara ,
Z nas jest zawsze fajna para .
Po czym już tańcują obie 
I schlebiają ciągle sobie .

Ara Aranoliwkowa 
Do działania też gotowa .
Kiwa się wciąż na gałęzi 
Coś ją swędzi , tak ją mierzi 

Co zmalować dla popisów ?
Ary mają coś z urwisów .
Ara Kasztanowoczelna 
Jest to urwis i bezczelna .

Nic się przed nią nie uchowa 
Jest to cwana , mądra głowa .
Tylko dojrzy smakołyki 
Zniży się do bijatyki .

Wszystkie Ary jak Świat Stary
Mają śmieszne swe przywary ,
Że aż wszystko nie do wiary .
Ich kolory !?  To już czary!!!



czwartek, 16 marca 2023

SZOP PRACZ I FRANIA

 Mówię wszystkim : Co za chłop !?
Mieszka sobie w szopie Szop .
Ma w tej szopie pralkę Franie .
Co dzień robi w pralce pranie .

Frania chodzi , że aż cud !
Pranie czyste z niej jak miód !
Cały dzień Szop robi pranie 
I bez przerwy , dręczy Franie !

A dla Frani to jest myk .
Pierze pranie ot tak - pyk !
Kręci Frania się wokoło 
Ciągle Frani jest wesoło .

Zakręciła się na full.
Będzie miała głowy ból .
Ale Frania to jest pralka 
Więc dla Frani to normalka .

Tylko przy niej stanie Szop 
Frania zaraz robi hop !
Nakręcona ciągle Frania 
Nastawiona jest do prania .

Ten Szop w szopie to jest pracz .
Wszystko pierze , tylko patrz !
Gdy wypierze , to ubierze
I gdzie idzie ? Nie wiem ? Szczerze !

PSOTKI OGONA KOTKA

Siedzi Kotek na balkonie 
Ma wstążeczkę na ogonie .
Ciemna czerwień kolor wstążki ,
Na czerwieni żółte prążki .

Rozdrażniły Kotka prążki
Chciałby złapać koniec wstążki .
Lecz ta wstążka na ogonie 
Ciągle jest po drugiej stronie .

Żadna z niego jest niezdara .
Sprawna każda łapek para .
Wszystkie ostre ma pazurki
I rozwiążą z węzłów sznurki .

Umie wyjąć rybkę z wody ,
Lubi lizać mleczne lody ,
Też potrafi złapać muchę 
Która brzęczy mu za uchem .

Kotka ogon taki wiotki 
Robi Kotku takie psotki !
Ani nie jest dzieckiem gafy 
Biedny , schował się do szafy .

PODRÓŻ DO DOMU

 Siadły Boćki na kominie 
Teraz czas im miło płynie .
Pojawił się komin drugi .
Korzystają z tej przysługi ,

Jeszcze lepiej im się leci .
Wita Boćki komin trzeci .
- Proszę siadać nic nie gadać 
- Ja skrzydłami będę władać .

Na co Boćki :
- Pełna zgoda .
- Znakomita jest pogoda .
- To bujajmy się w obłokach 
- I tarzajmy się w widokach !

- Czas zaliczyć komin czwarty .
- Zobaczmy więc co on warty ?
- Proszę Boćki , proszę ku mnie !
Tak zaprasza czwarty szumnie .

Jak piloci w samolocie 
Klucz Bocianów jest na zlocie .
Ułożyli się wygodnie 
Według klucza , lecą zgodnie .

Szarpie , kiwa , dręczy nagle !
Się nasila ! Podrze żagle !
Złamie skrzydła , wyrwie lotki !
- O Bocianie dzielny słodki !

- Zwariował komin czwarty ?!
- Czwarty Halnym jest podparty !
- Patrzcie Boćki , już Karpaty !
- Za mną !
- Bierzmy je na raty !

Cudem , szczęściem w górach czwarty 
Nie był znowu tak uparty
W tyle został , sam się miota !
Już spokojniej leci flota .

Pod skrzydłami piąty komin .
- Spójrzcie !
- Patrzcie !
- O !
- Wołomin !
- Spójrzcie z boku !
- O !
- Warszawa ! 
Wreszcie kończy się wyprawa .

Jeszcze tylko kołowanie .
Na rodzinnej ziemi stanie 
Każdy Bociek . Te mokradło
Nadbużańskie , serca skradło .

I co teraz ? Słychać klekotanie .
Boćki witają swoje Panie .
Zakończyły kołowanie .
Bocianowa przy Bocianie .