Strony

piątek, 17 marca 2023

O MARZENIACH

,, KTO NA ŚWIECIE MA MARZENIA 
TEN MA COŚ DO POWIEDZENIA ! ,,


,, NAWET  DZIDZIUŚ , KIEDY MARZY ,
SWOICH BLISKICH CIEPŁEM DARZY ,,


,, CZY TO WIECIE CZY NIE WIECIE ,
KAŻDY MARZY NA TYM ŚWIECIE ,,


,, NIE DOROSŁEM , CZY DOROSŁEM ?
JAK NIE MARZĘ , JESTEM OSŁEM ! ,,

ARA I TAPIREK

 Na Pantanalu , mieszka tam para ,
Mały Tapirek i miła Ara .
Są jak papużki te nierozłączki ,
Co by się ciągle mieli za rączki 

Czeka pod palmą co dzień Tapirek ,
Przynosi z jagód dla Ary puree .
Ara mu za to siada na grzywkę 
I z grzywki robi , wstrętną pokrzywkę .

Na wszystkie strony ciągnie , tarmosi 
Aż z cierpliwością , Tapirek znosi .
Stoi pokornie , nic się nie wzbrania ,
Ara tu rządzi , nie ma gadania .

Tapirek co dzień tapirowany ,
Bo Ara lubi by był zadbany .
Tak bardzo lubi Tapirka malca ,
Dała by odciąć , nawet i palca .

I on też za nią mocno obstaje .
Razem zwiedzają puszczańskie gaje .
Ara wzlatuje ponad wierzchołki 
A on na ziemi robi fikołki .

Codziennie razem przygody krocie .
A najpiękniejsze , gdy są łakocie .
Jakieś słodzizny , smaczne owoce 
W nich witaminki , do życia moce .

Po całym dzionku tak ciężkim znoju ,
Razem udają się wodopoju .
Piją i chlapią się w nim do woli ,
Głośno , radośnie aż głowa boli !

Po czym wracają do legowiska .
Malec spać idzie , Ara go ściska .
Gdy już zasypia , na palmie siada ,
Fajny Tapirek , przez sen wciąż gada .
 


GADAJĄCE PIANINO FRYDERYKA CHOPINA

 Siadł Fryderyk do pianina 
Na klawiszach już przycina .
To mazurki , to etiudy ,
Ćwiczy palce , choćby z nudy .

Coś brzdęknęło dziwnym trafem .
Popełniłem jakąś gafę ?
Chopin pyta się sam siebie .
To nie Ty ! Lecz ja do Ciebie .

Jestem piano , wprawdzie szafa ,
Z drugiej strony też żyrafa .
Mówię do cię Fryderyku ,
Nawet zagrasz na patyku .

Zdolna bestia z ciebie taka ,
Twa muzyka jak śpiew ptaka .
Wszystkie trele i morele ,
Flet Słowika , z nim na czele .

Z twej empatii z głębin serca 
Możesz wzory pleść kobierca 
Przeplatane nicią złotą ,
Będą słuchać Cię z ochotą 

Duzi , mali Świata nacje ,
Będą brawa i owacje ,
Będziesz sławny po wsze czasy ,
Masz ku temu wszystkie asy .

Przepowiednia , że aż miło
I to wszystko się spełniło 
Tak przy doli jak niedoli ,
Wyszła z Żelazowej Woli .

A pianino co proroczy ,
Każdy jeśli zechce , zoczy .
Dwór Krasickich , Złoty potok .
Czuć magiczny wokół otok .

W AMAZONI JAK TO RZĄDZĄ ARY !

 Amazonia Świat jak w bajce !
Ara gra na bałałajce ,
Druga gra na mandolinie ,
Zawsze skoczna nutka płynie .

Żeby zmienić tę melodie
Czarna Ara gra swobodnie .
Przy niej druga skądś jest nagle ,
Robią z muzy czarne magle .

Jakby tłukły pałki w werble 
Ary mają z drabin szczeble .
Kakaowiec stoi w gotowcu ,
Robią manto Kakaowcu .

Rezolutne są Zielone 
I na pewno też szalone .
Nie ma w nich choć ciut spokoju ,
Nastawione są do boju .

Trzeba tylko głupie hasło 
Aby coś na głowę trzasło .
Jednak lepiej być z daleka ,
Niespodzianka wredna czeka .

A Makao je kakao 
I wciąż woła : Mało ! Mało !
Mając w dziobie ogon długi 
Szafirowa , tańczy buggy .

I ta Militaris Ara 
Nie wiadomo czym się  para ?
Z U S A mundur z armii ma 
I wciąż krzyczy : Tra ! Ta ! Ta ! Ta !

Na to inne w koło Ary 
Chowają się wszystkie w szpary .
Nie wychylą nawet dzioba 
Musi minąć , cała doba .

Żółta Ara z Amazonii 
Skądś telefon wzięła ,dzwoni .
Do Niebieskiej dzwoni Ary :
Przyleź szybko Aro , czary !

Zna Niebieska zawołanie 
Chętnie do niej też przystanie .
Wzięła z sobą dwa orzechy ,
Dała Żółtej dla uciechy .

Za wiadomość masz tu Ara ,
Z nas jest zawsze fajna para .
Po czym już tańcują obie 
I schlebiają ciągle sobie .

Ara Aranoliwkowa 
Do działania też gotowa .
Kiwa się wciąż na gałęzi 
Coś ją swędzi , tak ją mierzi 

Co zmalować dla popisów ?
Ary mają coś z urwisów .
Ara Kasztanowoczelna 
Jest to urwis i bezczelna .

Nic się przed nią nie uchowa 
Jest to cwana , mądra głowa .
Tylko dojrzy smakołyki 
Zniży się do bijatyki .

Wszystkie Ary jak Świat Stary
Mają śmieszne swe przywary ,
Że aż wszystko nie do wiary .
Ich kolory !?  To już czary!!!



czwartek, 16 marca 2023

SZOP PRACZ I FRANIA

 Mówię wszystkim : Co za chłop !?
Mieszka sobie w szopie Szop .
Ma w tej szopie pralkę Franie .
Co dzień robi w pralce pranie .

Frania chodzi , że aż cud !
Pranie czyste z niej jak miód !
Cały dzień Szop robi pranie 
I bez przerwy , dręczy Franie !

A dla Frani to jest myk .
Pierze pranie ot tak - pyk !
Kręci Frania się wokoło 
Ciągle Frani jest wesoło .

Zakręciła się na full.
Będzie miała głowy ból .
Ale Frania to jest pralka 
Więc dla Frani to normalka .

Tylko przy niej stanie Szop 
Frania zaraz robi hop !
Nakręcona ciągle Frania 
Nastawiona jest do prania .

Ten Szop w szopie to jest pracz .
Wszystko pierze , tylko patrz !
Gdy wypierze , to ubierze
I gdzie idzie ? Nie wiem ? Szczerze !