Strony

wtorek, 3 stycznia 2012

ZŁAPIĘ CIĘ JAK MOTYLA
2 maja 2011

ZŁAPIĘ CIĘ JAK MOTYLA

Gdy patrzę w twe oczy oczy błyszczące
Jak kwiaty te kwiaty pachnące na łące
Jak drzewa co szumią lub woda w potoku
Jest tyle w tych oczach w twych oczach uroku

Tak jeszcze mi pozwól pozwól mi proszę
Bym zajrzał głęboko mógł zliczyć swe grosze
W Twych źrenic odcieni co sączą błękitem
I móc się nacieszyć i upić zachwytem

Raz jeszcze znów otwórz podnieść powieki
By blasku twych oczu spamiętał przez wieki
Źrenice świeciły w mych smutków ciemnościach
Móc sobie wspominać o wspólnych radościach

Nie zamknij ich przy mnie otwórz swe  oczy
Do póki śpi księżyc chwil naszych nie zmroczy
Niech sen ten się spełnia cichutko tak wrzeszczę
Do póki w dniach słońce spójrz na mnie spójrz jeszcze

Ref .Złapię cię złapie tak jakbym motyla
Ścigam cię ścigam cię a krótka jest chwila
Ach krótka króciutka ta iskra iskierka
I tli się i pali w twe oczy wciąż zerkam
RÓŻA CIERNISTA
5 czerwca 2011
Do muzyki ojciec chrzestny

CIERNISTA RÓŻA

Widziałem ciebie ,widziałem pośród róż
Stałaś tam sama ,samiuteńka ,tuż
Już chciałem podejść chciałem  objąć cię
Lecz ty stanowczo ,mówiłaś mi nie

Zabrałaś bukiet ,czerwonych pąków róż
Przeszłaś zbyt blisko ,bliziutko mnie ,tuż
Spojrzałaś na mnie zimno bardzo tak
Nie rozumiałem ,dlaczego ty jak

W oddali widzę ,ten drugi stoi tam
Biegniesz do niego ,uśmiechasz się wciąż
Poszliście razem ,zostałem tu sam
I zrozumiałem to twój jest mąż

Mówiłaś kiedyś ,że bardzo kochasz mnie
Gdy cię tuliłem ,czułem miłość twą
W ramionach moich byłaś różą mą
Tak bardzo teraz brakuję mi cię

Ref .Czerwona różo ,różo ciernisty krzew
Rośniesz w ogrodzie wśród obcych gdzieś drzew
Ranisz kolcami gdy zerwać bym chciał
Czerwona różo bym wszystko ci dał

Ref .Czerwona różo ,różo miłosny kwiat
Rośniesz daleko nie znany mi świat
Kolce twe kłują w sercu tylko ból
Umarła słodycz w mym życiu jest sól

DOMINIKA
13 października 2011

DOMINIKA

Nie pojadę już do Indii
Niech tam jadą sobie inni
Po co włóczyć się po świecie
Piękne panny u nas przecie

Tuż nad Wisłą jest miasteczko
Mieszka sobie w nim ciasteczko
Sama słodycz i uroda
Dominika śliczna  młoda

Zobaczyłem to zjawisko
To się kręcę przy niej blisko
Czasem nawet coś zagaje
Tak naprawdę to się czaję

Krew w mych żyłach w stanie wrzenia
Chciałbym spełniać jej marzenia
W blasku świecy romantycznie
Pocałować spontanicznie

Ref Dominika Dominika
Ta dziewczyna to liryka
Kompozycja i poezja
Jak wykwintna krucha frezja

X2
Dominika
Dominika
Dominika
Dominika
Dominika
Dominika
Dominika
Dominika
Ach Dominika ! 

środa, 21 grudnia 2011

BIAŁO W KOŁO NA WESOŁO
29 listopada 2010

BIAŁO W KOŁO NA WESOŁO

Dziś  na biało zasypało ,wszystkie w mieście dróżki,
Cieszą bardzo się maluchy , ślizgać będą nóżki.
Zbychu ,Zocha ,Jędrek z nimi ,już robią ślizgawkę,
Obtoczyły śniegiem w koło ,pod domem sadzawkę.

Nocą zajrzy Biały Dziadek , zwyczaj taki stary,
Od wiek wieków Dziad ma różdżkę ,którą czyni czary.
I tym razem ich nie zawiódł ,zostawił blat szklany,
Ucieszone są dzieciaki ,ziściły się plany.

Tafla lodu skrzy do Słońca ,przyciąga swym blaskiem,
Przyszły na nią razem dzieci ,z uciechą i wrzaskiem
Każde goni jak szalone ,ślizgają na brzuchu
Jaka fajna jest zabawa ,wśród białego puchu

Zbychu łyżwy ma na nogach ,przyniósł mu Mikołaj,
Ledwo na nich biedny stoi ,ma je tuż od wczoraj.
Nie przeszkadza to Zbychowi ,choć cały obity,
Musi mężnie stawić czoło ,w śród nich są kobity.

Zocha śmiało pcha swe sanki ,potem na nie wsiada,
Tak potrafi się rozpędzić ,jakaż ona rada!
Już nie musi prosić mamy by ją popychała,
Choć tak mała jeszcze Zosia ,sama radę dała.

Jędrek dorwał kija kawał ,do hokeja kija,
Goni chłopiec z nim po lodzie a jak się z nim zwija.
Będzie z niego hokeista  jak Mariusz Czerkawski ,
Naśladuje dobrze mistrza -był pilnie ciekawski.

Zima ta królowa śniegu ,dla dzieci radości.
Lecz nie każdy ją tu lubi gdy u nas zagości.
Choć jest mroźna i doskwiera i dosyć jej mamy,
Jest potrzebna na tym Świecie ,tak dzieci kochamy!

wtorek, 20 grudnia 2011

GŁOWA MĄDROŚCI
11 maja 2010

GŁOWA MĄDROŚCI

Skąd się wzięła mądrość w głowie
Czy mi na to ktoś odpowie?

Mądrość jako sama w sobie
Jest na przykład w czymś co robię

Od wieków filozofowie
Wiele pisali o głowie

Trudno pojąc rzeki wody
Mądre wszystkie tak wywody

Mówiąc bardziej w stricte sprawie
Wszyscy mądrzy ale prawie

Więc sam wcale się nie mądrze
Nie wymyślę nic już Skądże

Z filozofią chcę być razem
Kończąc wywód piszę frazę

Mądrość nie polega na nauce
Lecz myślenia wielkiej sztuce