Strony

piątek, 10 marca 2023

Bazie czy Kotki

 Czy to Kotki ? Czy też Bazie ?
Grunt , że są już , choć na razie .
Miły meszek , zapach miły ,
Podziw wszelki w nas wzbudziły .

Nie znam tu nikogo blisko 
Kto nie lubi to Kocisko .
Kto nie zrywa po kryjomu ,
Kto nie niesie je do domu ,

Kto nie daje swojej żonie ,
Kto nie trzyma we flakonie ,
Nie zaciąga się ich wonią ,
Posługuje się jak bronią .

Słowem , są prawdziwe Kotki .
Przeskakują wszystkie płotki .
Przy łagodnym ich sposobie 
Przybliżają nas ku sobie .

Czy to Kotki ? Czy też Bazie ?
Które kwitną choć na razie ,
Upiększając zewsząd pędy .
Wiosny Pani , są zapędy !


środa, 8 marca 2023

WEJCHEROWO GDZIEŻ TA WODA ?

 Wejherowo blisko morza .
Spadła na nich kara Boża .
Z kranu kap kap jest po woli ,
To za sprawą takiej koli ,

Tak uparta jest ta kola .
Mówi wszystkim : Hola ! Hola !
Chcesz się napić czystej wody ?
To se skocz na Antypody !

Chyba , że ci to nie pasi ?
Idź się poskarż Pani Kasi !
Pani Kasia cię wysłucha ,
Tylko powiedz jej do ucha .

Albo , wiadro weź ze sobą ,
Ktoś się skontaktuje z tobą .
Dasz mu suto do kieszeni .
W wiadrze ,, nic ' w wodę zamieni .

Piszą takie to instrukcje ,
Na wody ciąg obstrukcję .
Dobrze , że to nikt nie czyta .
Byłaby dopiero pyta !

sobota, 4 marca 2023

PAŃSTWO PELIKANOWIE

Pelikanowa do Pelikana  :
- Nogi mi ścierpły już po kolana 
- Siadaj na jaja , teraz zamiana .
Pelikan na to : - Dobrze kochana .

- Aż do wyklucia masz mi tu siedzieć !
- Masz nasłuchiwać ! Szmer każdy wiedzieć !
- Jajka obracać i wietrzyć proszę !
- A ja tymczasem piórek naznoszę .

Siedzi na jajach jak ta pokraka ,
Udaje w gnieździe śpiącego ptaka .
A tu , tymczasem, jajko pod brzuchem 
Wrzeszcząc ,się wierci przedziwnym ruchem .

- Pomóż mi wreszcie ! Ej ty ! Na górze !
- Nie mogę zrobić dziury w tym murze !
- W kurczę pieczone zmienię się zaraz !
Jaja wysiedzieć , co za ambaras ?!

Na krok Pelikan nie zrobi kroka .
Blisko , daleko , kwoka jest kwoka .
Pelikanowa ma go na oku .
Gasi zarzewie , działania w toku .

- Wychodź z arendy mój Pelikanie .
- Mama pisklaka już wydostanie .
I jak to bywa w porządnym domu ?
Krzywd zrobić dziecku nie da nikomu .

A pan Pelikan , z okazji przerwy 
Narodzin syna , zadbał o nerwy .
Wziął i poleciał na rybobranie .
Jeśli nie złowi , znów się dostanie .


piątek, 3 marca 2023

TRÓJMIASTO WARSZAWA I KRAKÓW

 Żadnym nie jest samotnikiem 
Gdańsk .To miasto nad Bałtykiem .
Gdynia blisko , blisko Sopot ,
Jakby co ? To żaden kłopot .

Nagle , Gdańsk w wielkiej rozterce !
Gdynia za nic pomóc nie chce !
- Własnych dosyć mam kłopotów !
- Zwróć się lepiej do Sopotu ,

- Lek najlepszy na twój kłopot ,
- Bliżej serca jest Ci Sopot .
- Chemii nie ma między nami .
Odwróciła doń plecami .

Obruszył się Gdańsk na Gdynię .
- W takim razie tak uczynię .
- Pogrążyłem się w kłopocie 
- Drogi miły mój Sopocie ,

- Do mnie Gdynia doń plecami ?!
- Na wzgląd jaźni między nami 
- Jesteś sąsiad mój zza płotu ,
- Pomóż pozbyć się kłopotu .

- Miły i drogi mój Gdańsku ,
- Pięknie mnie prosisz po pańsku .
- W jakimże jesteś kłopocie ?
- Da się rozwiązać w Sopocie ?

Pyta grzecznie Sopot Gdańska .
- Pcha mnie fantazja ułańska 
- I tak mnie niesie i niesie ,
- Że aż od środka rozniesie !

Przejęty dzwoni do Warszawy :
- Wiesz Warszawo , mam obawy ,
- Gdańsk wpadł w taką histerię ,
- Opowiada mi brewerie .

- Warszawa : Ślij do Krakowa ,
- W Krakowie instytucja fachowa .
Posłuchali w Krakowie Gdańska :
- To jest fantazja ułańska !

Warszawa i Kraków miasta ,
Sopot , Gdańsk , Gdynia z Trójmiasta ,
Angaż tyleż oficjeli
I nic się nie dowiedzieli .

Nosi fantazja ułańska 
Niczym jak ta Łaska Pańska 
Co , jeździ na koniu pstrym . 
Prócz wszystkiego , zgadza się rym .

To - to jest bujda na resorach ,
Głupotę rozwiozła po torach 
Która , w mig osiadła po miastach .
Jest to oczywiste i basta ! 


PELIKAN

 Dobry czas jest o tej porze .
Wybrał się Pelikan w morze .
Chciałby złowić jakąś rybkę .
Patrzy w lustro jak przez szybkę 

A w tej wodzie , żadnej ryby ,
Tylko wielkie Wieloryby .
Właśnie były po obiedzie .
Zjadły w morzu wszystkie Śledzie .

- Każdy orze tak jak może ,
- Mnie już morze nie pomoże .
Złapał biedak się za głowę .
- No to mam problemy nowe .

Leci , leci , otwarł dzióba ,
- Może wpadnie czyjaś zguba ,
- Może jakaś chuda mucha 
- Zaspokoi ssanie brzucha .

Lecz niestety płonne trudy .
- W krótkim czasie będę chudy
- Jak nie wrzucę coś do dzioba .
- Wielka szkoda ! Wielka szkoda !

Leci , leci , wciąż ptaszysko ,
Wreszcie jest już plaży blisko .
Zaskoczenie Pelikana .
Plaża w rybach jest usłana .

Złapał się za czoło lotką .
- Będę miał wyżerkę słodką !
- Nagrodzone moje trudy !
- I nie będę wcale chudy !

Z tą nadzieją biedak frunął 
I w piach plaży głową runął .
Skończył biedak żywot z głodu .
Żaden żal , z jego powodu !?