Strony

wtorek, 11 lutego 2025

RONDELKI

Źli są tacy i bezczelni ?!

Usiadł rondel na patelni , 
Na nim jeszcze dwa rondelki .

- To przekracza poziom wszelki !
- Dość ,że smażę jajecznicę ,
- Poparzone mam wciąż  lice ,
- Jeszcze dźwigać rondle muszę ?!
- Jest mi ciężko !
- Ja się duszę !
- Z łazić mi rondelki zaraz !
- Z szafki was wyrzucę !
- Naraz !
- Bo się bardziej zdenerwuję 
- I czajnikiem was poszczuję !

Czai się czajnik cicho z boku ,
Nic nie robi , ani kroku .

- Moja rola to jest kawa .
- Co na półce , wasza sprawa .

Zwrócił dzióbek w drugą stronę .
Rondle są zadowolone .
Czują się naprawdę dzielni .
Twardo leżą na patelni .
Dociskają , ile wlezie 
I na pewno nikt nie z lezie !

Z pędu na wypadek wszelki ,
Doskoczyły dwa rondelki !
Teraz to ją cisną w pięciu 
Tak zacięci w tym zajęciu .
Ani myślą być wrażliwi .

Czy to kogoś jeszcze dziwi ?

FIKOŁKI

 Na polanie dwa osiołki 
Robią sobie wciąż fikołki ,
Podziw ma osiołek trzeci ,
Jak wspaniale im czas leci .

Stoi , kicha :
- Icha  !
- Icha !
Cieszy  mu się bardzo micha .
Przestał patrzeć na osiołki ,
Zaczął robić sam fikołki .

Ta zabawa taka fajna ,
Cała przyszła tu ferajna .
Bawią wszystkie się osiołki ,
Każdy robi już fikołki .

Słychać tylko :
- Icha !
- Icha !
Wszystkim cieszy się już micha .
Co za radość bije z łąki ,
Aż kwiatuszków dzwonią dzwonki !

kto to złodziej ?

 Każdy złodziej ma nadzieję ,
Że się nigdy nie nadzieje 
Na żadnego stróża prawa .
Nie spotka go kara krwawa .

Choć mu w oczy wiatr wciąż wieje 
Z każdym łupem zawczas zwieje 
I na dobre się urządzi ,
Z optymizmem , wciąż tak sądzi .

Jeśli mu się potknie noga ,
To go spotka kara sroga .
Ma fart , przy dobrym układzie 
Posiedzi , w karnym zakładzie .

Natomiast , 
Gdy pech ogarnie ,
Może stracić życie marnie .
Zastrzelą go stróże prawa .
Tu największa jest obawa .

Nie jest łatwa taka praca 
I nie zawsze się opłaca .
Ale , ile tu adrenaliny ?!
Ile uciech , z kpiny z gliny !

Tego nie da żadna praca !
Temu złodziej , nie ma kaca .
Szasta życiem .
Hazardzista !
Jak minister , jest , szachista !

piątek, 24 stycznia 2025

POMIDORY NA PRZETWORY

Idą rzędem Pomidory 
Idą rzędem , na przetwory .
Posiekają wszystkie gnaty ,
W słojach będą marynaty .

Gdy je skroją na plasterki 
Dołożą je do panierki 
I oblepią rumsztyk z rożna .
- Czy tak można ?
- Widać , można .

Świetne będą z nich keczupy 
Do wędliny i do zupy .
Gdy wysuszą je na słońcu ,
To na proszek , zmielą w końcu .

Taka z Węgier jest Vegeta ,
Z chili ,
Ostra jak żyleta !
Jak się czują Pomidory ?
Bardzo mają złe humory !

KAKTUS

 - Same w koło niewygody .
- Notoryczny brak jest wody .
- W dzień gorąco , w nocy zimno .
- Być mnie tutaj nie powinno !

- Co ja tutaj biedny robię ?
Rósł na prerii Kaktus sobie ...
- A po za tym , sam tu stoję 
- To się ciągle , czegoś boję .

- Nie jest to aż takie dziwne .
- Choć kaktusy były inne ?
- Nie był bym tak aż samotny 
- I tak ciągle , tak , markotny .

Tak się żalił Kaktus biedny 
Kiedy był naprawdę - wredny .
Wszyscy się go obawiają .
Ostre igły mu wystają !