W żółte plamy cała skórka .
Śmieją się z niej inne płazy ,
Teraz chowa się pod głazy .
Biedna , beczy Salamandra .
Przebeczała do wieczora
Bo zrobiły z niej potwora .
Czarnym nosi się wieczorem .
Pozwiedzała wszystkie szparki ,
Wszystkie drużki , zakamarki .
Oba miały gorzkie smaki .
Więc dżdżownicą osłodziła
Co się jej napatoczyła .
- Dość wędrówki .
Schowała się do kryjówki .
Prześpi sobie do wieczora ,
Nikt nie zrobi z niej potwora .