Strony

czwartek, 11 kwietnia 2024

WIEWIÓRKA I ORZECHÓWKA

 W lasku Wiewiórka robi zapasy ,
Zbiera orzechy do ziemnej kasy .
Orzech pod pieniek , żołądź pod krzaczek ,
Zapracowany Rudy biedaczek .

Tu kopie dziurkę , tam kopie norkę ,
Czerwoną często włącza kontrolkę !
Kleptoman chytry jest Orzechówka .
Okrada schowki , nie mówiąc słówka .

Kradnie żołędzie , kradnie pistaszki .
Jest to złodziejka nad złodziejaszki !
Ma nieformalną z Wiewiórką spółkę ?
Codziennie śledzi Rudą Wiewiórkę .

A gdy ustali gdzie są orzeszki ?
Zaraz popełnia złodziejskie grzeszki !
Chowa do wola cenny orzeszek .
Kracze dokoła : 
- Żaden to grzeszek !

Jest utrapieniem ptak Orzechówka .
Ciężko Wiewiórce dożyć przednówka .
Robić zapasy musi odnowa .
Ciągle , Wiewiórka orzeszki chowa .

ŻABNICA

 Chodzi Żabnica z wędką po Rafie :
- Albo coś trafię !
- Albo nie trafię ?
- Może na wędkę złowię Rekina ?
- A jak nie złowię ?
- Pójdę do kina .

- Będę oglądać morskie połowy ,
- Lepsze pomysły przyjdą do głowy .
- Wtedy na pewno złowię Rekina !
Idzie Żabnica i się wygina .

Jest już na miejscu , zarzuca wędkę ,
Akurat Rekin ? 
Miał na nią chętkę !?
Połknął Żabnicę tak na surowo 
Bez żadnych przypraw i beknął , zdrowo ..

środa, 3 kwietnia 2024

KAMELEON

 Kameleon myśli sobie :
- Coś fajnego dzisiaj zrobię .
Wolno wylazł na akacje ,
Ćwiczy sobie akrobacje .

Tak się huśta , ile wlezie !
Każdy myślał o trapezie ?
A on wisi na ogonie .
Cwaniaku Kameleonie !

A dla pełnej niepoznaki 
Trzasnął sobie kolor khaki .
Nikt nie dojrzy go wśród liści .
Znowu sztuczka mu się ziści !

W taki sposób , ot banalny ?
Kameleon niewidzialny ,
By mu nie dał nikt po głowie !
Stąd powstało to przysłowie .

LEMUR

Odkąd Lemur dał tu nura 
Nikt nie widział już lemura 
Tak , zaginął w tej głębinie . 
Biedny Lemur , jak nic zginie !

Przeczesują ratownicy 
Całe morze w okolicy .
Takie ciemne są głębiny ,
Że nie tęgie mają miny .

Biedni , tak się bardzo bali ,
Wnet by wszyscy się poddali .
A tu Lemur nagle pyta :
- Skąd ta nagła jest wizyta ?

- Posłuchajcie mnie kolesie :
- Jestem przecież w swoim lesie .
- Byłem sprawdzić , czy rodzice ,
- Nie ulegli tej panice ?!

GEKON

Klei się Gekon do konara .
Przywarł , jak jakaś poczwara .
Nic już teraz nie pomoże 
Od konara biednej korze .

Lep to lep , ciągle się lepi .
Gekon tak się nie odczepi !
Przyklejona każda łapa .
No to dla konara , klapa !

Wreszcie ranek , słońce świta .
Daje w długą Gekon . Kita !
W jakiś wskoczył zakamarek 
Gekon , tylko nocny Marek .