Strony

piątek, 6 stycznia 2012

ŁAGODNIE OBURZENI
18 października 2011

ŁAGODNIE OBURZENI

Co to będzie co to będzie
Niezadowoleni wszędzie
Revolution !
Rewolution !
Młodzież wyszła na ulicę
Piękni chłopcy i pannice
Revolution !
Revolution !
Żadnej w tym ideologii
By bogaci nam pomogli
Revolution !
Revolution !
Ani żadnej demagogii
Jak tak okraść oni mogli
Revolution !
Revolution !
Tak łagodnie oburzeni
Czasem z deka są wkurzeni
Revolution !
Revolution !
Zwalić pomnik z piedestału
Zacząć kruszyć go pomału
Revolution !
Revolution !
Korporacje i wy banki
My staniemy z wami w szranki
Revolution !
Revolution !
Dobre zmiany są z ulicy
Społeczeństwo na to liczy
Revoiution !
Revolution !
Revolution end Victory
Piękna bajka do  historii
My żyjemy !
Wspomożemy   !
Może jednak nie tak -gdyby?!
Może jednak nie na niby?!
Revolution  !
Revolution !
KRAKÓW
1 listopada 2011

Mój Kraków

Zwykli i szarzy ,wyblakłe ciuchy,
Brak dostojności , niemrawe muchy.
Ludzie pełzają jak leśne mrowie
W królewskim starym moim Krakowie.

A gród wytworny , światły , strzelisty ,
Rósł przez stulecia w wizjach artysty.
Koloryt pędzla i strofy wieszczy
Na każdym kroku widać ,aż trzeszczy.

Są tu krużganki ,łuki w zachwycie ,
Kamienic fronty zdobne sowicie,
Najznamienitszych rodów pałace,
Zaczarowane największe place.

Świątyń dla ducha stado czarowne,
Dumne Wawelu mury warowne
Oplatające serce polskości.
Nad bezmiar kipi od tej wzniosłości.

Jest też zaduma w ciszach kościelnych,
W epitafijnych laurach dzielnych
Przodków zakuta ,wartujących dusz
Krwi zebranej z pól dziejowych burz.

Ot Sukiennice -strażnik wiekowy,
Jarmarczny sklepik ,sejf kulturowy,
Świadek kruchości ojczyzny wrogów,
Spektaklów sztuki duchowych bogów.

Strzela w obłoki ratusza wieża
Z zegara wskazań drogi wymierza
Dla synów grodu ,dla polski chwały,
Nazbyt im w świecie fanfary grzmiały !

Ulice ludni gawiedź ,pospólstwo ,
Słychać codzienne zwykłe gadulstwo .
Normalni ludzie  ,na pozór szarzy?
Czy coś w Krakowie jeszcze się zdarzy?

Kraków jest piękny ,gród to nad grody,
Powstał z marzenia myśli swobody.
Niezwykli ludzie , ludzie z ulicy,
Ulic obecni - ich poprzednicy.

Kraków ma duszę osobliwości.
Mistycyzm ,magia w tym mieście gości.
Szarzyzny szata zdobi Krakusa,
Z ducha Jim myśl rwie pikantna  ,kusa!
SZOPKA KRAKOWSKA
30 listopada 2011

SZOPKA KRAKOWSKA

Pod Adasiem zbiegowisko
Kolorowe uroczysko
Zebrali się tutaj chłopki
Wystawili swoje szopki

Są strzeliste złote wieże
I dziedzińce srebrne -szczerze
Kawał stoi barbakanu
Snopek leży żniwa łanu

I korona jest królewska
Pod nią orzeł księcia Mieszka
Są tu mury też Wawelu
Trudu przy tym miało wielu

Duzi mali ponoć chłopki
Nie wyraźni ,no roztropki
Tak by można rzec w ogóle
Gdy przyglądnąć się w szczególe

 Bogu Dziecku adoracja
Patriotyzmu demonstracja
Wiara w ducha swej polskości
Czy na pewno chłopki prości

Umieć przelać swe uczucia
Po złotowym formom czucia
Wyobraźni swojej myśli
Po to z domu z szopką wyszli

Nam podziwiać brać naukę
Chwalić wielbić ową sztukę
Chłonąć ducha z patrioty
Niech wyksztusi nam też wzloty
MROZY ZGROZY
25 listopada 2010

MROZY ZGROZY

Idą mrozy ,cała chmara,
Każdy siwy -bródka biała.
Postrach sieją zewsząd wszędzie,
Lepiej jak ich tu nie będzie.

Każdy  trzyma różdżkę w dłoni
Gdy nią dotknie ,wszystko szroni.
Nawet woda słona w Wiśle
Tak zdrętwiała ,biedna ,ściśle.

Co dopiero inne rzeczki,
Lodem skute są bez sprzeczki,
Oni wcale się nie kłócą,
Lód we wszystkie wody wrzucą.

Gdy już stworzą lodowiska
I ulica też jest śliska
Zabierają się za szyby,
Są malarze ,tak jak gdyby.

Nie jak gdyby ,lecz artyści,
To najlepsi naturyści,
Pomalują całe szyby
W polne kwiaty ,w leśne grzyby,

I kosmiczne różne stwory,
Gęste  knieje ,dzikie bory,
Łąki kwiatów wciąż be z końca,
Widać na nich zachód Słońca.

Potem biorą się za drzewa,
Na gałęziach gwiazdki z nieba
Tak dopieszczą ,tak ułożą,
Idą dalej ,dalej mrożą,

Dalej stoją samochody,
W ich chłodnicach mrożą wody,
Bez pardonu ,dla zasady,
I nikt niema na to rady.

Gdy zamrożą okolice
Wszystkie domy i ulice,
Wszystkie szyby ,wszystkie drzewa,
Powracają ,hen do nieba.

Tam położą się na chmurach
Biało siwych kłębów górach
I odpoczywają ,marzą,
Gdy przyjdzie zima ,wyłażą.
ŚWIERSZCZYK
29 marca 2011
Na melodię Zielony Walczyk Raz Dwa Trzy

ŚWIERSZCZYK

Zielony świerszczyk zielony
Skacze po kwiatkach szalony
Wyskoczył w strachu z pod miedzy
Śmieją się z niego koledzy

Nie bój się świerszczu nie bój się
Do drogi z nami gotuj się
Pędzić będziemy przez pola
Nie złapie nas już niedola

A gdy będziemy daleko
Będziemy z mlecza pić mleko
Kąpać będziemy się w rosie
Wszystkich dokoła mieć w nosie

Gdy odpoczniemy na szczawie
Będziemy skakać po trawie
Będziemy chadzać po gaju
Śpiewać piosenki o maju

Ref Zielone świerszcze zielone
Skaczą po trawie szalone
Skaczą po zbożach po miedzy
Razem się bawią koledzy

Ref Zielone świerszcze zielone
Skaczą po kwiatkach szalone
Bawią się razem na polu
Jak przedszkolaki w przedszkolu

Ref Zielone świerszcze zielone
Skaczą na dworze szalone
Skaczą w przedszkolnym ogrodzie
U nas skakanie jest w modzie 

Ref W przedszkolu skaczą dzieciaki
Radosne mają buziaki
Skacze Pawełek i Ola
Cała ferajna z przedszkola

Ref Zielone świerszcze zielone
Skaczą po trawie szalone
Skaczą po zbożach po miedzy
Razem się bawią koledzy

Ref Zielone świerszcze zielone
Skaczą po kwiatkach szalone
Bawią się razem na polu
Jak przedszkolaki w przedszkolu

Ref Zielone świerszcze zielone
Skaczą na dworze szalone
Skaczą w przedszkolnym ogrodzie
U nas skakanie jest w modzie