Strony

piątek, 6 stycznia 2012

SZOPKA KRAKOWSKA
30 listopada 2011

SZOPKA KRAKOWSKA

Pod Adasiem zbiegowisko
Kolorowe uroczysko
Zebrali się tutaj chłopki
Wystawili swoje szopki

Są strzeliste złote wieże
I dziedzińce srebrne -szczerze
Kawał stoi barbakanu
Snopek leży żniwa łanu

I korona jest królewska
Pod nią orzeł księcia Mieszka
Są tu mury też Wawelu
Trudu przy tym miało wielu

Duzi mali ponoć chłopki
Nie wyraźni ,no roztropki
Tak by można rzec w ogóle
Gdy przyglądnąć się w szczególe

 Bogu Dziecku adoracja
Patriotyzmu demonstracja
Wiara w ducha swej polskości
Czy na pewno chłopki prości

Umieć przelać swe uczucia
Po złotowym formom czucia
Wyobraźni swojej myśli
Po to z domu z szopką wyszli

Nam podziwiać brać naukę
Chwalić wielbić ową sztukę
Chłonąć ducha z patrioty
Niech wyksztusi nam też wzloty
MROZY ZGROZY
25 listopada 2010

MROZY ZGROZY

Idą mrozy ,cała chmara,
Każdy siwy -bródka biała.
Postrach sieją zewsząd wszędzie,
Lepiej jak ich tu nie będzie.

Każdy  trzyma różdżkę w dłoni
Gdy nią dotknie ,wszystko szroni.
Nawet woda słona w Wiśle
Tak zdrętwiała ,biedna ,ściśle.

Co dopiero inne rzeczki,
Lodem skute są bez sprzeczki,
Oni wcale się nie kłócą,
Lód we wszystkie wody wrzucą.

Gdy już stworzą lodowiska
I ulica też jest śliska
Zabierają się za szyby,
Są malarze ,tak jak gdyby.

Nie jak gdyby ,lecz artyści,
To najlepsi naturyści,
Pomalują całe szyby
W polne kwiaty ,w leśne grzyby,

I kosmiczne różne stwory,
Gęste  knieje ,dzikie bory,
Łąki kwiatów wciąż be z końca,
Widać na nich zachód Słońca.

Potem biorą się za drzewa,
Na gałęziach gwiazdki z nieba
Tak dopieszczą ,tak ułożą,
Idą dalej ,dalej mrożą,

Dalej stoją samochody,
W ich chłodnicach mrożą wody,
Bez pardonu ,dla zasady,
I nikt niema na to rady.

Gdy zamrożą okolice
Wszystkie domy i ulice,
Wszystkie szyby ,wszystkie drzewa,
Powracają ,hen do nieba.

Tam położą się na chmurach
Biało siwych kłębów górach
I odpoczywają ,marzą,
Gdy przyjdzie zima ,wyłażą.
ŚWIERSZCZYK
29 marca 2011
Na melodię Zielony Walczyk Raz Dwa Trzy

ŚWIERSZCZYK

Zielony świerszczyk zielony
Skacze po kwiatkach szalony
Wyskoczył w strachu z pod miedzy
Śmieją się z niego koledzy

Nie bój się świerszczu nie bój się
Do drogi z nami gotuj się
Pędzić będziemy przez pola
Nie złapie nas już niedola

A gdy będziemy daleko
Będziemy z mlecza pić mleko
Kąpać będziemy się w rosie
Wszystkich dokoła mieć w nosie

Gdy odpoczniemy na szczawie
Będziemy skakać po trawie
Będziemy chadzać po gaju
Śpiewać piosenki o maju

Ref Zielone świerszcze zielone
Skaczą po trawie szalone
Skaczą po zbożach po miedzy
Razem się bawią koledzy

Ref Zielone świerszcze zielone
Skaczą po kwiatkach szalone
Bawią się razem na polu
Jak przedszkolaki w przedszkolu

Ref Zielone świerszcze zielone
Skaczą na dworze szalone
Skaczą w przedszkolnym ogrodzie
U nas skakanie jest w modzie 

Ref W przedszkolu skaczą dzieciaki
Radosne mają buziaki
Skacze Pawełek i Ola
Cała ferajna z przedszkola

Ref Zielone świerszcze zielone
Skaczą po trawie szalone
Skaczą po zbożach po miedzy
Razem się bawią koledzy

Ref Zielone świerszcze zielone
Skaczą po kwiatkach szalone
Bawią się razem na polu
Jak przedszkolaki w przedszkolu

Ref Zielone świerszcze zielone
Skaczą na dworze szalone
Skaczą w przedszkolnym ogrodzie
U nas skakanie jest w modzie
SZTUCZNE ŻYCIE
27 marca 2011

SZTUCZNE ŻYCIE

 Niech konwalia pachnie w lesie
Nie zrywajcie jej na wiosnę
Woń zapachów wiatr niech niesie
Ja z konwalią przecież rosnę

Zieją ogniem buldożery
Beton w ziemię wpiął korzenie
Nagość miasta łyse skwery
Kurz na ławce sobie drzemie

Polewaczka tuż za rogiem
Trzeźwi asfalt w tym zaduchu
Błoto miesza się ze smogiem
Znaczy obraz życia w puchu

Tuż opodal panny modne
Kręcą tyłki w swym zachwycie
Ich aleje są wygodne
Tak dreptają przez swe życie

Nie ma tęczy są neony
Księżyc w chmurze jakiś brudny
Nikt z nas ludzi nie zdziwiony
Sztuczny kolor taki złudny

wtorek, 3 stycznia 2012

JAK SIĘ PISZE WIERSZE
14 maja 2010

JAK SIĘ PISZE WIERSZE

Opowiem wam drogie dzieci
Jak poeta wiersze kleci.
Dwie linijki dopisuję
Pierwszą zwrotkę już rymuję.

O poranku sobie wstaję
I jak każdy mam zwyczaje.
Myję zęby ,golę brodę,
W drugiej zwrotce leje wodę.

Płynie chmurka ,wiatr powiewa,
Mruczą głośno stare drzewa.
Baran beczy ,muczy krowa
Trzecia zwrotka jest gotowa.

Rozumiecie w czym tkwi sekret ?
Już wam piszę o tym dekret.
To łatwizna zwrotka czwarta,
Wcale nie była uparta.

Zwrotkę piątą piszę sobie
Przy herbatce którą robię,
Jeszcze cukru ,troszkę mleka
I tak miło czas ucieka.

Czy już wiecie jak to leci ?
Szusta zwrotka się tu kleci.
Rymowanie tylko jedno
Proste - W prostocie tkwi sedno.

Dalej pisać drogie dzieci ?
Pewnie wiecie jak się kleci.
Siódma zwrotka dla teorii
Kończy wierszyk w śmiechu glorii