Rzekła Sroka tak do Kruka :
- Dobre żarcie znaleźć sztuka .
- Ciągle nowe mam pragnienia
- Względem swego podniebienia .
- Takie same mam objawy .
- Także szukam lepszej strawy .
- Chętnie jem pierogi z serem .
- Jestem wielkim koneserem .
- Ja od dziecka ruskie wolę ,
- Nimi dziś się zadowolę .
To więc Kruk rzekł tak do Sroki :
- W barze wybór jest szeroki ,
- Spełni ci się twa ochota .
I otworzył przed nią wrota .
Wtem za nimi Szara Wrona
Bardzo wielce rozwścieczona .
- Jak tak można po kryjomu
- I nie mówiąc nic nikomu ,
- Iść do baru na pierogi ?!
- Tłumacz mi się Kruku drogi !
- Ależ miła ma kuzynko ?
- Ty kanapki wolisz z szynką !
- Tajemnica tutaj żadna .
- A poza tym , jesteś ładna .
- Teraz się przymilasz Kruku ?
Kruk się śmieje do rozpuku .
- Zażartował :
- Sroki wina ,
- Spójrz no tylko !
- Jaka mina !?
Sroka właśnie się dziwiła .
Już dla Kruka nie jest miła .
- Jestem Sroka , wielka dama ,
- Dziś pierogi zjem tu sama !
Zamówiła sobie danie ,
Bo tak robią wielkie panie
I jak wyborowy strzelec ,
Wzięła wszystkie na widelec
Nic nie wdając się w dysputy ,
Kiedy obiad przed nią suty ,
Zjadła swoje oraz Kruka .
Sroka ...
To jest cwana sztuka !