Strony

wtorek, 29 kwietnia 2025

KŁAPOUCHEGO GRYMASY

Nic takiego go nie skusi ,
Żadna siła też nie zmusi .
Kłapouchy to osiołek ,
Gdy się uprze , stoi jak kołek .

 Jak ten Osioł , jest uparty ,
Obrażalski , nie na żarty .
Choć mu schlebiasz '' Kłapouszek " ,
On ma w nosie pełno muszek .

Nie przegoni nikt te muchy .
Kłapouchy ciągle głuchy .
Jak Osiołek , ma humorek 
W poniedziałek i we wtorek .

Gdy nadejdzie wreszcie środa ,
Nie smakuje mu już woda .
W czwartek , nie chce nawet siana ,
W piątek owsa . Lekka zmiana !?

Bryka , skacze zaś w sobotę ,
Wtedy taką ma ochotę .
Much się pozbył też w niedzielę 
Gdy są wokół przyjaciele !

co za głowy mają sowy

 Ponoć wszystkie leśne sowy 
Obrotowe mają głowy .
Obracają dookoła 
Tak jak w samochodzie koła .

Taki Puszczyk , czy też Puchacz ,
To cierpliwy , pilny słuchacz .
Nawet Pójdźka , czy też Śnieżka ,
W słuchiwaniu nie omieszka .

Nic nie stoi na przeszkodzie 
Kiedy drapie się po brodzie ,
Czy , przymyka oko jedno ,
Skręt do tyłu w samo sedno .

Ma Uszatka duże uszy ,
Skręca głowę ciągle w głuszy .
Jak antena sygnał łapie 
Nawet wtedy , gdy w dzień chrapie .

Tak też robi Sowa Płowa .
W obie strony kręci głowa .
W śniegu słyszy rumor Śnieżka ,
Zaraz wie , gdzie myszka mieszka .

Taki Syczek , czy Włochatka ,
Kręci głową na dźwięk płatka .
Też obraca Jarzębata 
Gdy opada kwiatu szata .

I Sóweczka , mini sówka ,
Jej się też obraca główka .
No co wy , swe oczy sowy 
Macie dookoła głowy ?

sobota, 15 marca 2025

WIECZNE OKULARY

 Chodzą ponoć takie słuchy ,
Jeśli ktoś chce widzieć duchy ,
Musi ubrać okulary ,
Które dają dużo wiary .

A kto chciałby żyć wciąż , wiecznie ,
Znaleźć musi je , koniecznie !
Gdzie znajdują się obecnie ?
Pytam się magików , grzecznie ?!

Gdzie obecnie je znajdziecie ?
Tego nie wie nikt na świecie !
Wzrusza każdy ramionami .
Daj spokój z okularami !

Naukowcy i uczeni 
Są niezmiernie poruszeni ,
Że takowe urządzenie 
Sprosta każde ich życzenie .

W starych księgach zapisane :
Okulary są schowane 
Na pustyni w starym mieście .
Macie wiarę ?
To uwierzcie !

Może Egipt , piramidy ,
Czy w Omanie lub u Lidy ?
Czy w Sudanie , je dostanie 
Nieświadomy na straganie ?

Bo , z wyglądu okulary ,
Zaniedbany przedmiot stary .
Ma je zwykły chlebożerca ,
Przypadkowy spadkobierca .

Trzeba szukać wśród rupieci .
Przeczesywać hałdy śmieci .
Mieć pokorę . wiarę w sobie .
Może się poszczęścić tobie !

Starczy tylko mieć na nosie .
Decydujesz o swym losie !
Większość się zniechęca ludzi 
I o nędzy wciąż marudzi ...

Z tego wniosek jest jedyny :
Swe marzenia przekuj w czyny .
Musisz mieć charakter mocny ,
Aby cel twój był , owocny !

wtorek, 11 marca 2025

NIEMY ŁABĘDŹ

 Chciała Kaczka być Łabędziem ,
Podziwianą , jak on wszędzie .
Przyszła więc do Wróżki Ptasiej ,
Czy w Łabędzia zmienić da się ?

Wróżka takie zna zaklęcia ,
Że Wróbelka zmieni w księcia 
Czy na przykład , wścibską Srokę ,
W wiejską z kurczętami kwokę .

Cóż to dla niej Kaczka zatem ,
Może przecież zostać kwiatem .
Zapytała się więc Kaczki :
Czy zna życia wszystkie smaczki ?

Tak ją nudzi życie kacze ,
Że tak bardzo na nie płacze ?
Brak powrotnej będzie drogi 
Gdy przekroczy czarów progi .

Jak to kaczka , po niej spływa
A zachwytów tylko chciwa 
I podziwów , uwielbienia ,
Są przesłanki , do spełnienia .

- Jestem tylko ptaków służka .
Prośbę Kaczki spełnia Wróżka .
- Argumentów i orędzi 
- dość .
- Przystąp do Łabędzi .

Łabędź pływa po jeziorze ,
Nikt dogadać się nie może .
Myśląc o wytwornym losie 
Ptak , zapomniał w tym , o głosie .

czwartek, 20 lutego 2025

WĘDKARSKIE ZAWODY

Czapla chwali się do koła :
Więcej rybek złowić zdołam 
Od każdego tutaj ptaka ,
Bo ja jestem bystra taka !

Nie mógł ścierpieć Bociek tego ,
Tak dotknęło jego ego .
Wyśmiał Czapli jej wywody .
On najlepszy , da powody .

Stanął obok niej w konkury .
Dzióbią wodę  , lecą wióry .
Trwa batalia dwie godziny 
U obojga , kwaśne miny .

Jedną Płotkę miała Czapla  
Cicho stoi , już nie papla .
Bocian tylko ma Ukleje .

Zimorodek z nich się śmieje :
- Cóż to z was są za wędkarze ?
- Jak się łowi ?
- Ja pokażę !

- Taki mały ptaszek ?
- Chyba ?
- Zjeść  cię może duża ryba !?
Sarkazm słychać u Bociana ,
Wciąż stał w wodzie po kolana .

Zimorodek ptak zacięty .
Odbił piłkę prosto w pięty :
- Tak się zdaje tylko tobie ,
- Tylko myślisz o swym dziobie 
- Który dziobie , ale piasek ,
- Z tych z Czaplą niesnasek .

I wtrąciła się w to Czapla 
Co się ciągle w wodzie tapla :
- Mój dziób , mega wielki , czarny !
- A twój Zimorodku ?
- Marny !

Na te słowa Zimorodek 
Plusnął w toni oka środek .
Nie minęło trzy minuty ,
Ma obiadek bardzo suty .

Dziesięć rybek wyniósł z wody !
Wędkarskie wygrał zawody .

Obu ptakom zrzedły miny 
Mimo tak , wesołej kpiny .

Nic to , że ktoś jest tak wielki ,
Stracić może rozum wszelki ,
Po nim różne apanaże .
Okoliczność , za to karze .

Zimorodek dziennie łowi 
Około 200 rybek .
To dopiero wędkarz !