Strony

czwartek, 12 grudnia 2024

OŚMIORNICY KREACJE

 Lśni w kolorach cała Rafa !
Ciuchów pięknych cała szafa ,
Tak powiedzieć by się zdało 
Lecz ich nigdzie nie zbywało .

Na dnie morza , w starym wraku ,
Ośmiornica śpi w kubraku .
Piękny kubrak , kolorowy ,
Znowu ma na sobie nowy !

Wszystkie Ryby , nawet Kraby ,
Mają tu charakter słaby .
Lśnić i błyszczeć , ciągły temat 
Ich jedyny jest dylemat .

Z Rafy Ryby kolorowe 
Ciuchy mają już nie nowe ,
Tylko Ośmiornica cwana ,
W nowe ciuchy wciąż ubrana .

Jest zagwozdka to nie lada .
Każda Ryba jest jej rada
By zdradziła tajemnicę ,
Skąd tak cudne ma spódnice ?

Skąd te naszyjniki złote ?
Czy wyjawić ma ochotę ?
Czy sekretem się podzieli ?
Bardzo wszyscy tego chcieli .

Dokąd będzie ciągle skryta ?
Każda Ryba , każdej pyta .
- Ja wam zdradzę tajemnicę .
Rzekł Krab , jedząc jajecznicę 

Z ikry , po Małżu w muszelce ,
Problemem wzruszony wielce .
- Podglądałem Ośmiornicę 
- Zobaczyłem , czarownicę !

- To nie bajka do poduchy ,
- W mgnieniu oka zmienia ciuchy .
- Gdy wokoło jest panika ,
- Przed oczyma nagle znika !

Każda z Rybek słuch wytęża .
- Nawet zmienia się na węża .
Krab dyskretnie mówi szeptem .
- To ktoś inny niźli przedtem .

Słyszy Kraba Ośmiornica .
Nabrzmiały jej oba lica .
Wzięła sobie to do serca .
- Krab to wielki jest oszczerca !

A , że ponoć ciągle pości ?
Zjeść go chciała z nagłej złości .
Krab jest w wielkiej konsternacji .
- Dosyt nam nowych kreacji !?

Bardzo stało się nieznośnie .
Wszyscy wieją gdzie pieprz rośnie .
Rybia taka chytra ściema .
Bo na Rafie , pieprzu nie ma .

sobota, 12 października 2024

LISEK I SŁOŃ

W lesie  mieszka Rudy Lisek 
I obmyśla co dzień spisek ,
Komu tu umilić życie 
I psikusa zrobić skrycie .

To go cieszy , to go bawi ,
Z każdym w lesie się rozprawi .
Bo jest cwany , bo jest sprytny 
I bezczelnie nieuchwytny .

Każdy psikus to wyzwanie .
Spełnić , nigdy nie ustanie .
Z galanterią i pietyzmem ,
Bez wysiłku i z artyzmem .

Samo imię , Lisek Rudy ,
Już zachęca do obłudy .
Lis się przy tym nie wysila .
Starczy jemu jedna chwila 

Już ma pomysł tak genialny ,
Że dla innych nie realny .
I tak szybko w życie wdraża .
Tak codziennie mu się zdarza .

Nienawidzą go zwierzęta .
Wytykają , gdy się pęta .
Odwracają się plecami .
Lepiej im jest , gdy są sami .

Raz pewnego dnia o świcie .
Stanął Słoń na jego kicie .
O tej porze chrapał smacznie 
A Słoń stanął nieopacznie .

Z cyrku uciekł właśnie , biedny .
Był w tym cyrku treser wredny .
Znęcał co dzień się nad Słoniem 
I przezywał go wałkoniem !

Nie wytrzymał takiej presji .
Z tego dostał Słoń depresji .
Gnał na oślep , ile wlazło .
Za sobą zostawić chciał zło .

Prosto z deszczu wpadł pod rynnę ,
Bo zło wszędzie wciąż jest czynne .
Ważył przecież dość znacząco ,
Ból  ten zadał mu , niechcąco .

Złapał się za kitę Lisek ,
Zaraz zwietrzył zwierząt spisek .
Lis zrozumiał po swojemu :
Jak on im , tak oni jemu ?!




poniedziałek, 7 października 2024

KOGUT

 Na płocie siedzi kogut czerwony 
Aż do białości jest rozsierdzony .
Skrzeczy na wszystkich co sił ma w dzióbie !
- Czemu tak skrzeczysz ?
- No bo tak lubię !!!

Żadne gdakanie tu nie pomoże ,
Bo kogut myśli , że wszystko może .
On tu jest władca , on tu jest panem .
Wywija dziobem jak wódz czekanem .

Kury w szeregu siedzą na grzędzie 
- Ach co to będzie ?
- Ach co to będzie ?
- Zrobię porządek dzisiaj w kurniku !
- Ach kukuryku !
- Ach kukuryku !

I tak codziennie słychać wywody ,
Bo ten kogucik jest jeszcze młody .
Za płotem szepcze kogut wiekowy  :
- Młodziak .
- Dobry , na rosół domowy !

NIETOPERZE

 Kudłaty taki i taki mały ,
Wisi Nietoperz ot tak , powały .
Nogi u góry , głowa na dole ,
Ma przekręcone widzenia pole .

Wszystko na opak w jego wizjerze .
Tak ponoć mają to , Nietoperze .
Obrazy ciągle nogami w górę .
Czy są weselsze ?
Może ponure ?

Trudno tu pojąć jest Nietoperza ,
Taka postawa do czegoś zmierza ?
Wprost się zapytał wielki uczony .
Nietoperz na to :
-Byłem zmuszony !

- Sprawa jest nader skomplikowana 
- A tłumaczenie , zajmie do rana .
- Kiedy zaś nocą , my Nietoperze ,
- Nie mamy czasu .
- Naprawdę .
- Szczerze .

Nim się obejrzał uczony wielki ,
Po Nietoperzu zniknął ślad wszelki .
I tylko ciemność i cisza nocna ,
Tak ta rozmowa była owocna .

Trzeba zawisnąć nogami w górę ,
Żeby zrozumieć tej puenty bzdurę !?
Głowa na dole , nogi na górze ?
Tu nic dobrego , z tego nie wróżę !


WODA

 Spadła Woda na pustynię :
- Będą rosły na niej dynie ?
- A arbuzy ?
- A oliwki ?
- A być może , nawet śliwki ?

Były wydmy .
Są kałuże .
W tych kałużach kwitną róże .
Wszyscy myślą :
- Nie do wiary ?!
- To są jakieś cudne czary ?!

- Żeby w słońcu ?
- W tej spiekocie ?
- Kolorytów życia krocie ?
- A tak znikąd ?
- A tak nagle ?!
Dmie wicherek z płuc swych w żagle !

Słychać pluski i cykady ,
Bzyk komarów , ptasie zwady ,
Pojedynki i zaloty .
Wzrost radości i ochoty !

- Czy możliwe ?
- Myślał by kto ?
- Takie proste?!
- To Ha Dwa O !?
- Wpadło w piasek z jakiejś chmury ,
- To możliwe ?
- Pewnie bzdury ....?