Strony

niedziela, 24 marca 2024

WACHADŁO

 Wacha się wacha ciągle wahadło ,
Żeby z zegara gdzieś nie wypadło ,
Żeby czasami , gdzieś z jego winy ,
Zegar nie zmienił minut w godziny ,

Sekund w minuty , dni na tygodnie ?
Czy to by było wciąż wiarygodnie ?
Miesiące w lata , lata na wieki ?
Tylko pomyśli , już ma wypieki !

Wieki przedłużyć na długie ery ?!
Co ja mam w duszy ? Dość tej bajery !
Przestało myśleć , wacha się wacha .
Pełen znów luzik . Oj ! Miało stracha !

sobota, 23 marca 2024

STRZYKWA

 Dużo w morzu jest niesnasek .
O byt chodzi , Ale piasek ?
Wszyscy walczą o przetrwanie ,
Non stop w morzu polowanie .

Każdy zjada tu każdego 
I nikomu nic do tego .
Piasek leży sobie na dnie ,
Nikt na niego nie napadnie .

Czy to prawda ? A może nie ?
Jest ktoś takie , co piasek je !
Nie wiadomo , co To takie ?
Co po morzu na dnie człapie ?

Wcina piasek , aż się kurzy 
Widać , nieźle mu to służy .
Przytwierdzone do koryta 
Niedojada To do syta .

A najlepsza w tym jest heca ,
Wszystkim w morzu to przyświeca .
Ciągle zjada Piasek brudny 
To , zostawia czysty , schludny .

Musi to być za coś kara !?
Nikt normalny się nie stara 
O to jadło , wręcz przeciwnie ,
Palcem nawet nikt nie kiwnie !

A jednak , Strzykwa przywykła .
Dla niej to potrawka zwykła .
Nigdy najeść się nie może 
No bo piasek , to nie zboże !


REKIN ŻARŁACZ BIAŁY

 Smok tak duży ! Ociężały !
Żarłacz Biały był nieśmiały .

Nawet , jak miał imieniny ,
Nie polował na Pingwiny .
A gdy miał na Fokę chętkę ,
Chce jak rybę wziąć na wędkę .

Tak się wstydził otyłości .
Wciąż swe wargi gryzł ze złości .
Nie uprawiał retoryki 
Bo go brali na języki .

Dyskutanci cięli okiem ,
Jak to Rekin został smokiem 
I zaczęły się rechoty ,
Jak nad morzem burzy grzmoty !

Gdy Uchatki płyną w stadzie ,
Każda śmiechem po nim kładzie :
- Nim to cielsko wieloryba , ruszy się ?
- No żeby ?
- Chyba ?

Głód go dręczy , wzmaga zgaga ,
Jednym słowem wielka plaga .
Brzuch mu burczy , jęczą flaki ,
Musi zjeść , obiadek jaki ?

- Żółwie ?
- Nie są takie czujne ?
Myślał .
- To się po nie bujnę ?!
Ruszył płetwą tak niedbale ,
Że natychmiast wzniecił falę ,
Tak potężną , no jak ????  Rysy !!!!
- Ociężały !
- Głupi !
- Łysy !

Żółwie widzą , że tsunami 
Wali na nie bałwanami !
Pozbierały się naprędce 
I skończyło się na chętce .

Rok to trwało , tak bez mała .
Zrozumiała wreszcie pała ,
Że :
- Nie służy wielkie żarcie !
- Stała dieta !
- Wciąż !
- Uparcie !

WIELKANOCNA ŁĄKA DLA MALUCZKICH

Żółte bazie , Białe Kotki  
Poszły sobie do Stokrotki .
Poszły sobie na trawniczek ,
Gdzie też Żółty był Króliczek .

Po niedługim czasie ,
Gromada Baranków pasła się .
Przyszła Mama Kwoka 
I patrzy z pod oka .

- Pilnujcież Kurczątka ,
- Niech nie porwie Sroka .
Sroka zobaczyła ,
Łąka kolorowa .
- Nie skrzywdzę Kurczątek ,
- Jestem honorowa !

Bawią się Kurczątka ,
Wraz z nimi Baranki .
Zrywają kwiatuszki ,
Wyplatają wianki .

Patrzy Sroka na trawniczek ,
- Jaki widok słodki !
Są Kurczątka , Bazie , Kotki ,
Są Baranki i Polne Stokrotki .

A Króliczek ? Ten Króliczek ?!
Też skacze z radości .
Bardzo miły jest zwierzaczek !
I uwielbia gości !

Dzień na łące bardzo miły .
Wspólnie do wieczora się bawiły .
Wszystkich dobre są serduszka ,
A wieczorem poszły grzecznie 
Spać z humorem do łóżka .


piątek, 22 marca 2024

PANTERA ŚNIEŻNA

 Mieszka w górach taki kot ,
Co przeskoczy każdy płot !
Gdy na szczytach leży śnieg ,
Kot po szczycie będzie biegł .

To dla niego nie przeszkoda ,
To jest tylko zwykła woda .
Nie jest w płynie ?
Inna troszku ?
Trochę zimna ?
Bo jest w proszku !

A gdy tam jest bardzo ślisko ?
Daje radę to kocisko !
No i co z tego , że lodowiec ?
Też z łatwością może pobiec !

Czy to śnieg , czy nawet lód ,
Zimny wiatr i mroźny chłód ,
Śnieżna przecież to Pantera .
Więc łapami nie przebiera !