Strony

poniedziałek, 18 września 2023

KRECIK CHOMIK I NORNICA

 Przyszedł Krecik do Chomika :
- Pożycz dżdżownic pół słoika .
- Włożyć nie mam co do garnka ,
- Pusta u mnie jest spiżarka .

- Trudne , ciężkie miałem czasy ,
- Pokończyły się zapasy ,
- Długa zima wyjątkowo !
- Z procentami oddam , słowo !

_ Chomik nie jest mięsożerny ,
_ Z kukurydzą mam konserwy ,
_ Trochę żyta i pszenicy 
_ Co posieją mi rolnicy .

_ Smaczne placki mam ryżowe 
_ Jakbyś chciał zjeść ? Dobre ! Zdrowe !
- Mój Chomiku , drogi , miły ,
- Flaki by mi w brzuchu zgniły 

- Gdybym twego tchnął jedzenia !
_ Do Nornicy więc idź proszę ,
_ Ja padliny wręcz nie znoszę !
- Dzięki Chomik . Do widzenia .

Do Nornicy zajrzał Krecik .
Wszedł do chaty , zdjął berecik ,
- Przyjaciółko , problem taki :
- Marsza grają moje flaki !

- Ma spiżarnia dawno pusta 
- Muszę rzucić coś na ruszta ,
- Zaraz się rozstanę z duchem 
- Daj na zęba , choćby muchę ?

Widząc Kreta blade lica 
Uśmiechnęła się Nornica .
Rozłożyła łapki w geście ,
_ Dobrze , żeś tu przyszedł wreszcie .

_ U mnie pełna jest piwnica 
_ Będziesz miał różowe lica !
_ Ducha też zatrzymasz w sobie ,
_ Zaraz coś do żarcia zrobię .

I na tacy mu podała 
Aż dwanaście dań bez mała :
Posiekane gąsienice ,
W śluzie glisty , komarnice ,

Suszone na nici muchy ,
Nadziewane karaluchy ,
Gulasz z dżdżownic i ślimaków 
O szerokiej gamie smaków .

Z wierzby białe pendraki ,
Żuków wybór wieloraki ,
Świerszcza wędzone skrzydełka ,
Pięć gramów tfu tfu sadełka .

Dla poprawy morfologii ,
Dwie wypasione stonogi .
Larwę motyla w kokonie ,
Kwas mrówkowy we flakonie 

To na koniec , do popicia .
Tyleż tego do spożycia .
Uczta jest królewska , iście .
Karmi Kreta osobiście .

_ Jedz Kreciku , jedz mój miły ,
_ Żebyś nabrał szybko siły .
_ Norcia zajmie się Krecikiem 
_ I tym cudnym berecikiem .

_ Czeka tu cię słodkie życie 
_ Przy mnie życie jak w Madrycie .
_ Skrzywdzić nie da Norcia Kreta .
_ Co dzień z Norcią będzie feta .

Najadł Krecik się do syta .
- Dobra z ciebie jest kobita .
- Niech mnie teraz gęś tu kopnie !
- Żyć samemu , jest okropnie !!!


czwartek, 14 września 2023

PRANIE SZOPÓW

 Tata pierze , mama pierze ,
Dziadek pierze , babcia pierze ,
Wszyscy piorą w dobrej wierze .

Pranie wielkie na polanie 
Żaden Szop prać nie przestanie !
Musi być wyprane pranie !

Raz ubywa , znów przybywa ,
Góra prania ciągle wzywa .
Szop prawdziwa praczka - '' skrywa ''.

Dużo dużych jest powodów .
Od zachodu aż do wschodu 
Szop pracz wyprać ma do spodu .

Tego prania nie zliczycie ,
Szop pracz pierze - całe życie !
Pierze wszystko ! Należycie .

Czy ma jakiś dochód z prania ?
Nie ! Ktoś spytał tego drania ,
Tylko zmysł ma Szop do prania !

SUPER PRALNIA SZOPA

 Jest w Krakowie super pralnia ,
Dotąd nikt jej nie ogarnia .
Pierze wszystko , co popadnie ,
Każdy  który brud jej wpadnie .

Pieni ciągle się w niej pranie ,
Wzniecać piany nie ustanie .
Jest tak szybka i dokładna ,
Czysta odzież , zawsze ładna .

Założona jest przez braci .
Bracia wszyscy są kudłaci .
W starej szopie tuż nad Wisłą ,
Pod kontrolą Szopów ścisłą .

Piorą ręcznie i fachowo ,
Zaplamione ? - To na nowo !
Piorą , piorą , aż wypiorą !
A za pranie nic nie biorą !

Pranie każde jest darmowe !
Co wyprane , wręcz książkowe .
Inne praczki już by schudły ,
Bracia piorą jeszcze kudły .

Są kolejki , nie dziwota ,
Tu wypiorą nawet kota !
Dni i nocki pierze pralnia ,
Brud z odzieży wciąż uwalnia .

Częste stuki i pomruki ,
To objawy wyższej sztuki .
Jeden Szop używa mopa 
Żeby czysta była szopa .

I jak dotąd , nikt w Krakowie 
Złego na nich nic nie powie .
Dokąd Szopy będą w szopie ,
Pralnia będzie wciąż na topie !

czwartek, 7 września 2023

KOCHAM ELE

 Nie chce mi się dziś do budy
W szkole ciągle same nudy
Niech się uczą w niej tumany 
Ja mam dzisiaj inne plany 
Już na tyle jestem stary 
Najwyższy czas iść na wagary 

Ref : W kawiarence czeka Ela 
Która tak mnie onieśmiela 
Nogi długie super biodra 
Ela tym mnie tak uwiodła 

Wymieniamy swe spojrzenia 
Krew w mych żyłach w stanie wrzenia 
Taką wielką mam ochotkę
Jak tygrys rzucić się na kotkę 

Każdy chciał by moją Ele 
Kto się zbliży to w łeb zdzielę 
Wypatroszę i zatłukę 
Tylko ja mam taką sztukę 
Szuka taka jak się patrzy 
Mordobicie Ela wybaczy 

Ela wie że nie wymięknę 
Tylko przed nią z kwiatem klęknę 
Pocałuję nóżkę rączkę 
Białą na nią mam gorączkę 
I się wreszcie dziś ośmielę 
Powiem wreszcie że : kocham Ele .

piątek, 1 września 2023

ELEGANCKA BANDYTKA W NARODOWIE

 Są bandyci , bardzo skryci ,
Boją się , że ktoś ich schwyci .
Chowają się ? W Narodowie ?
Nikt się o nich tam nie dowie ?!

Żeby było nie marudnie ,
Ubierają się dość schludnie 
Jak przystało . I " panowie "
Spacerują w Narodowie .

Eleganccy i wytworni ,
Znowu aby , niepokorni .
Zaglądają , baczą bacznie ,
Tylko patrzeć , jak się zacznie !

I się wzięli , tej bandytki !
Zabierają ludziom zbytki :
Złoto , euro i dolary .
I nie mają za to kary !

Samochody luksusowe ,
Same drogie , wszystkie nowe .
Z basenami piękne dacze ,
Aż żal patrzeć ! Każdy płacze !

Po cóż im to takie dobro ?
Skomentował szeryf - Ziobro .
Ach ! Zachłanni ci bandyci !
A to tylko , procent tyci !!!