Strony

środa, 18 września 2013

Dla przyjaciół EWY I WŁADKA
I ich wnuczki BLANKI

RADOSNY OBIAD

Babcia się cieszy ,cieszy się dziadek,
Przyszli do dzieci dziś na obiadek.
Święto rodzinne ,słodkie frykasy.
Radosne u nich nastały czasy.

Babcia ma wnuczkę i wnuczkę dziadek,
Jakże smakował dziadkom obiadek.
Podjedli zdrowo ,dobrze popili,
I wnuczkę swoją długo bawili.

Mała Blaneczka dziecko miłości,
Raz rezolutna to znów się złości.
Kopie nóżkami ,łapie za włosy,
Nawet wydziera się w niebogłosy.

Same rozkosze są to dla babci,
Wnuczka Blaneczka ,największy skarb ci.
Wszystko jej wolno co tylko zechce,
Babcia ją za to troskliwie łechce.

Na jej wybryki ma cierpliwości,
Radości w sercu -niema w niej złości.
Gdzież by znów mogła ,serce by pękło,
Gdyby dzieciątko przez nią choć jękło.

Tylko się patrzy dziadek z daleka,
Chłop każdy przecież ,to jest kaleka.
Wziąć wnuczkę swoją na ręce chciałby,
Serce swe nawet i wszystko dałby.

Ale drętwota'' stop ''czyni w głowie,
Tacy ostrożni nasi panowie.
Wolą już lepiej dmuchać na zimne,
By nie stresować życie rodzinne.

Śmieje się dziadek ,babcia się śmieje,
W zachwytach kogut na płocie pieje.
W około wieści wszystkim rozgłasza,
Najukochańsza Blaneczka nasza!


zoo

Stawonóg
Ameryka Południowa ,Afryka Północna i Indie

SKOLOPENDRA

Skolopendra jak przybłęda
Wciąż się szwenda -taka menda!
Ukąszeniem wszystkich wita,
Jest toksycznie jadowita.


KARIERA U PREMIERA

3 kwietnia 2011

Nie wyjadę do USA,
Moje P O pracę mi da.
Dam rady ! dam rady ! dam rady!
Będę budował autostrady!

Zarobię duże pieniążki,
Będę się uczył i czytał książki.
A gdy już będę bardzo mądry?
Będę rządził jak z P O flądry!

Będę przyjacielem premiera,
Przy nim ma będzie kariera,
Będę z pieniędzmi nosił teczki,
Z premierem jeździł na wycieczki.

A gdy już przejmiemy wszystkie banki,
Będziemy z premierem wybierać kochanki.
Jest za co !? jest za co Co !? Jest!
Jak się ma taką forsę ,ma się gest!

Ref Ta bajera u premiera
Mnie rajcuje ,podnieca, rozpiera.
P O to jest kul! P O to jest to!
Premier The Best! A co!

Ref Ma kariera u premiera,
Ma kariera u boku premiera.
P O to jest kul ! PO to jest to!
Premier The Best ! A co!?


wtorek, 17 września 2013


ŚWIERSZCZYK FILUTEK

Jak dobrze być świerszczykiem,
Zuchwałym małym smykiem,
Z daleka trzymać smuty,
Beztrosko nucić nuty.

Słuchają mnie biedronki
I wszystkie chrząszcze z łąki.
Bajkowa tu kraina ,
Gdzie mieszka ma rodzina.

Mam brata wariata,
Co chwilę gdzieś wciąż lata,
A ma siostrzyczka dziwna ,
Jest głupia i naiwna.

Rodzice zaś tu nasi ,
Im zawsze coś nie pasi,
To jakieś wstrętne kpiny,
Chcą ciągłej dyscypliny!

Same dokoła pola ,
Gdzie świerszcza wolna wola,
Tak świerszcz tu sobie hasa,
Hopsa , hopsa ,hopsasa!

Na imię mam Filutek,
Przeganiam wszelki smutek.
Więc zacznij sam zabawę
I nadstaw ucho w trawę.

Usłyszysz z niej piosenki,
Przepiękne skrzypków dźwięki.
A nadstaw dobrze uszy,
Melodia cię poruszy.

Zaczarowane dźwięki
Przegonią twoje lęki,
Twe oczy zapłakane,
Wnet będą roześmiane.

Więc nie bądź ,proszę ,leniem.
Ze swym się zmierz marzeniem.
Na trawę ! Na bosaka!
Taka beztroska draka!



poniedziałek, 9 września 2013

FERRARI

Mimo chłodu ,złej pogody,
Ciągle jeżdżą samochody.
Nawet w deszczu ,gdy zmoczone,
Mkną szosami niestrudzone.

A ,w pogodne dni słoneczne,
Jakby szybsze ,i nie grzeczne.
W każdym mruczy motor srogi,
Z wnętrz ich słychać ryk złowrogi.

Mniejszy mruczy do większego;
-Niema ode mnie szybszego!
-Tylko u mnie wiatr we włosach!
-Dziś króluje ja!- na szosach!

Zatrzymało się Ferrari.
Wszyscy nagle tacy mali,
Nawet duża ciężarówka
Taka piękna ,prawie nówka,

Opuściła swe lusterka
I z podziwem na nie zerka.
Choć pod maską sześćset koni,
Przed Ferrari się ukłoni.

Zobaczyło to Ferrari.
Równolegle prawie stali
Czerwień świeci im bezsprzecznie ,
Też się ukłoniło grzecznie .

Już zielone świeci wreszcie
A Ferrari ,w pięknym geście
Ciężarówce mruga żwawo
I odjeżdża ,wolno ,w prawo.

-Patrzcie ! Patrzcie ! -stado koni
-Ale z nikim się nie goni,
-Wcale z nikim się nie ściga,
-Widać klasę ,pierwsza liga.

Na te słowa ciężarówki
Zmilkły wszystkie osobówki,
Zwolniły  pedała z gazu,
Żadna ,nie ruszyła z razu.