Strony

wtorek, 22 maja 2012

MACIERZANKA

Dla czytelnika z Grudziądza !
Mam nadzieję ,że pachnie
Macierzanką mocno w Grudziądzu
Pozdrawiam


21 maja 2021

MACIERZANKA

Tak nam pachnie już od ranka
Fioletowa macierzanka.
Owinięta na kamieniu
Wonią razi fletów brzmieniu.

Ten czarowny zapach woni,
Małym mrówkom w nozdrza dzwoni.
Ludzie wiedzcie , nawet mrówki
Perfumują swoje główki.

Tylko pod nią dom schowały.
Tylko w niej się zakochały.
Tylko ona radość życia.
Tylko w niej jest ich chęć wzbicia.

Skalna piękna jest polanka.
Wije na niej macierzanka.
Jej olejek eteryczny
Trąca jak prąd elektryczny.

W jej zapachów  tym powiewie,
Ktoś zapomniał o swym gniewie,
Ktoś zapomniał o swym celu,
Ktoś i ktoś i jeszcze wielu.
PRZESTROGA

21 maja 2012

 PRZESTROGA

Idzie Kryzys a z nim Bieda.
-Żyć tak dalej nam się nie da.
-Ty masz rację ,w tym -kryzysie...
-"Nie chcę ,ale muszę" ,gryźć się

Ciężko jej jest przełknąć ślinę,
Tak zmartwioną ma swą minę.
-Nie martw że się Biedo biedna.
-W kryzysie nie jesteś jedna.

Lepiej się zrobiło Biedzie,
Że się innym ,też nie wiedzie.
-Jesteś miły mi Kryzysie,
-Wież co ?! Szybko pobierzmy się.

I zawarli małżeństwo,
Bardzo wredne ,jak przekleństwo.
On jest Kryzys ona Bieda,
Nic nikomu żadne nie da.

Jedno w drugim dziury wierci.
Co dzień sobie życzą śmierci.
Co dzień jazda jest na Maksa.
Pewna małżeńska kraksa.

Ona biedna ,on w kryzysie,
Może tak rozeszliby się?
Lecz jak beton jest ta para,
Nie rdzewieje ,choć tak stara.

Bieda w wielkim jest kryzysie,
Kryzys w biedzie mu widzi się.
Jedno ,drugie dołki kopie.
-Weź się i ożeń tu chłopie!?

Zakręt każdy jest za wąski,
Lepiej jednak luźne związki.
-Synu  -tylko kocia łapa!
Dawno-  mądrzejszy od "capa"?

czwartek, 17 maja 2012

PILOT !!!
16 maja 2012

PILOT !!!

Za  sterami siedzi pilot.
Swój samolot zna na wylot.
W firmie jednej lata - LOCIE,
Na tym samym samolocie.

Pilot drugi też w kokpicie
Zna samolot znakomicie.
W samolocie pełne luzy,
Przez słuchawki słychać muzy.

Na pokładzie stewardesy
Takie piękne jak hostessy,
Pasażerom dają drinki
Uśmiechnięte mają minki.

Jest otwarta linia nowa,
Z Waszyngtonu do Krakowa.
Lot spokojny ,żadnej chmurki
I powietrznej nawet dziurki.

Włączył pilot auto -mata,
Bo ta wersja jest bogata.
Nie kołysze samolotem.
Tak się lata tylko z LOTEM!

Taka wersja reklamowa
Na bilbordach wisi nowa.
Na lotnisku na Balicach
I lotniska okolicach.

Szybko działa i skutecznie
LOT -więc latał będzie wiecznie.
Mu recesja nie zagrozi.
Pasażerów ciągle wozi.

Czy naprawdę to jest prawda?
Prawda! I To jawna prawda!
Tym pilotem jest PAN WRONA !!!
Tak wszechstronnie wyszkolona!!!

Pozdrawiam Kapitana 
SMAKOWITA OKOWITA

16 maja 2012

Smakowita okowita

Siedzi góral nad cebrzykiem
Miesza bryje długim łykiem.
To w cebrzyku -brudna bryja,
Ponoć dobrze daje w ryja.

Góral ,człowiek jest wyrywny.
Nieraz płacił ciężkie grzywny.
Postanowił siąść na dupie.
Drożdże ,woda ,cukier -w kupie!

Już nie będzie chuliganem
Nikt nie powie ,że jest chamem!
Jak się ceper bitki boi,
No to bić go nie przystoi.

Ale krew się mu wciąż burzy,
I ten spokój wnet nie służy.
Na to rzekł mu Stary Baca:
-Tobie jest potrzebna praca.

-Masz ty chłopie dryg do tego
-Zrobisz coś pożytecznego.
-Zatrzyj mi to dość porządnie
-I niech nikt tu nie zaglądnie!

-Sprośna bardzo jest nalewka
-Jak sam góral ,taka krewka!
-Łajdactw wiele to potrafi
-I nikogo szlak nie trafi.

Siedzi ,miesza ostro w cebrze,
Nie poddaje się złej febrze,
Już bulgoczą pięknie drożdże,
Moc poczuły jego nozdrze.

Zapach jakiś dość ostrawy
Miesza dalej ,bez obawy!
Wreszcie przyszedł Stary Baca:
-Po pierunie mam dziś kaca!

-Nalej mi tu pół szklaneczki
-Spróbujemy naleweczki.
-Ostra psiakrew, mocno kopie,
-Zasłużyłeś ,spróbuj chłopie!

Gdy spróbował ciut nalewki,
Ciut  się zrobił bardziej krewki.
Patrzy- ,widzi: Stary Baca
Trzecią szklankę już obraca?:

-Pod balkonem leży beczka
-Koło beczki ,jest rureczka,
-Przynieść mi tu te klamoty
-Bierzemy się do roboty.

-Nie pij jeszcze ,bez obrazy,
-Przepuśćmy to ze dwa razy.
-Niech nabierze nam to mocy
-Będzie trzymać nas do nocy.

Jak stwierdzili tak zrobili,
I dwa razy przepuścili.
-Spróbuj teraz ,łyknij chłopie,
-I co powiesz? Kuźwa kopie!

-No to widzisz ,masz zajęcie.
-Możesz w ryja lać zawzięcie.
-Nikt nie powie żeś ty cham!
-W mordę lejesz sobie sam!

wtorek, 15 maja 2012


ŚLEDZIE NA OBIEDZIE

15 maja 2012

Na obiedzie  śledzie

Gdzieś na redzie płyną śledzie
Cały czas są na obiedzie.
Takie śledzie nie nażarte.
Czyje życie -ile warte?

Gdzieś na redzie płyną śledzie
Cały czas są na obiedzie.

Podpłynęły dwa delfiny:
Znowu śledzie ? To są kpiny!
Lecz nie było nic pod ręką,
Zjadły śledzie z wielką męką.

Gdzieś na redzie płyną śledzie
Cały czas są na obiedzie .

Przypłynęły z dala orki
Takie morskie złe potworki.
Jedzą śledzie na obiedzie
Jakoś im się w wodzie wiedzie.

Gdzieś na redzie płyną śledzie
Cały czas są na obiedzie.

Wpadły rankiem wieloryby
Ich przysmakiem morskie ryby.
A najbardziej lubią śledzie.
Jedzą śledzie na obiedzie.

Gdzieś na redzie płyną śledzie
Cały czas są na obiedzie.

Wypatrzyły je wnet foki.
Za śledziami robią skoki.
Na obiedzie dobre śledzie
I na fali foka jedzie.

Gdzieś na redzie płyną śledzie
Cały czas są na obiedzie.

Płynie rybak rzucił sieci
W nie ławica śledzi wleci.
Wyjął całe sieci w śledzie
Będą dobre na obiedzie.

Gdzieś na redzie płyną śledzie
Cały czas są na obiedzie.
Nienażarte są te śledzie.
Ale im się w biedzie wiedzie!