Strony

wtorek, 26 marca 2024

Z DUNAJCA ZDRAJCA

 To jest prawda . Żadne jajca !
Do Dunajca wpłynął zdrajca !
Spłoszyły się wszystkie ryby 
Pomyślały , że jak gdyby 

Zacznie zdradzać je ten zdrajca ,
Trzeba będzie wiać z Dunajca !
A najbliżej jest do Wisły .
Z chęcią by tam wszystkie prysły .

To nie łatwa dla ryb sztuka ,
Zdrajca ponoć je już szuka .
Przez meandry mig w sitowie ,
Tu się o nich nikt nie dowie .

Dźwięk się niesie , jak to w wodzie .
W pewnym sensie są na lodzie .
Spisek pewny , będzie wpadka .
Ryb w sitowiu już gromadka .

Jeśli z nimi jest ten zdrajca ?
To są jajca z nad Dunajca !
Opuszczają więc sitowie ,
Tak ich dużo , całe mrowie .

Tuż pod mostem, w Zakliczynie ,
Kąpały się dzikie świnie .
Tak śmierdzące te stworzenia ,
Że aż nie do uwierzenia ?!

Weź tu przepłyń tę przeszkodę ,
Tak cuchnącą w rzece wodę .
W tym Dunajcu same jajca !
Musi być w Dunajcu zdrajca !

I ławica jest śmierdząca .
Smród się ciągnie tak bez końca .
Też z Dunajca śmierdzi woda .
Wielka to jest już przeszkoda !

Trochę długo już to trwało 
A ryb ciągle przybywało .
Każda uciec chce od smrodu .
Słychać ciągle : Chodu ! Chodu !

Ujście jest do Wisły wreszcie ,
Cóż to ? W nowym są areszcie !
Bardziej jeszcze woda cuchnie ,
Taki ścisk , że Wisła puchnie !

W takim razie w Wiśle zdrada !
Rybom żyć tu nie wypada .
Jeszcze większa trwoga w Wiśle .
W Bałtyk pierzchły , po namyśle .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz