Strony

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

DZIEWCZYNA Z PARASOLEM

Kamienice wokół mokną
Nic nie widzę patrząc w okno
Szarość nocna gwiezdny smutek
Worki melancholii  nutek

Pląsy rytmu tłuką dachy
Zaraz znikąd wzlecą strachy
W tą deszczową nawałnicę
Na cóż patrzeć mi w ulicę

Ciężar powiek skala oczy
Sen niechybnie zauroczy
Jakby cisza już nie szlocha
Cóż takiego ?- zjawa płocha

Nie zamiata nawałnica
Jest przejrzysta już ulica
Kapuśniaczek sączy niby
Nagle jestem znów szczęśliwy

Przecudny dla mnie smaczek
Gdy prószy kapuśniaczek
Przechadza się wieczorem
Dziewczyna z parasolem

Dziewczyna z parasolem
Znów wyszła dziś wieczorem
Tak wiele dla mnie znaczy
Swym wdziękiem znów mnie raczy

Dziewczyna z parasolem
Przechadza się wieczorem
Dziewczyna z parasolem
Uwodzi mnie wieczorem


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz