Strony

piątek, 12 grudnia 2025

ANIELICA

REF : Karolinka Karolinka 
Napij że się ze mną winka 
Karolinka Karolinka 
Cieknie mi na ciebie ślinka 
Karolinka Karolinka 
Słodka jesteś jak malinka 
Karolinka Karolinka 
Super Piękna ty dziewczynka 

Gdy tak patrzę na twe ciało 
Serce mało nie zemdlało 
Wyskoczyły z orbit oczy 
Na ten widok twój uroczy 

Niczym jesteś ten motylek 
Wciąż za mało z tobą chwilek 
Wdzięku , czaru tyle w tobie 
Nie wiem co bez ciebie zrobię 

Ach te twoje nogi zgrabne 
Takie długie i powabne 
Nieustanne pożądanie 
Kiedy mi się je dostanie ?

Twoje usta winogrona 
Jesteś cudna i szalona 
Więcej nic mi już nie trzeba 
Jesteś Anioł prosto z Nieba 


ŻÓŁWIK W TARAPATACH

 Jakże wielce jest markotny 
Biedny , mały , Żółwik Błotny .
Sam się został w leśnym stawie ,
Który wysechł , cały prawie .

Co tu począć w takiej suszy ,
Co tu począć w takiej głuszy ,
Gdy żywego nie ma ducha .
Nawołuje .
Nikt nie słucha .

Susza lasu jego pięta .
Wyniosły się stąd zwierzęta 
Hen daleko na moczary ,
Gdzie w zieleni są konary .

Zostawiły go samego .
To nie wróży nic dobrego .
Siedzi biedny sam w tym stawie .
Przyfrunęły dwa Żurawie .

Skoro nie ma wody w stawie ,
To szukają ziaren w trawie .
Chodzą , patrzą :
- Żółwik mały !
- Całe szczęście , zdrów i cały !

Rzekł tak Żuraw do Żurawia :
- Nikogo się nie zostawia !
- Żółwie jeszcze nie latały ?
- Na barana ?
- No co ?
- Mały ?1

Jak przystało na Żurawia ,
Wsadził Żółwia na Żurawia .
Żółw  na grzbiecie w miękkich piórach 
Nim się spostrzegł , był już w chmurach .

Pofrunęli na moczary .
- No to  złaź już z grzbietu stary .
Zsunął Żółwik się na ziemię ,
Na moczarach  , jest jak w niebie .

Ukłonił się ptakom grzecznie ,
Podziękował im serdecznie .
Nabrał nowej w siebie wiary ,
Wgramolił się pod szuwary .

Żurawie , jak to Żurawie ,
Spacerują sobie w trawie 
Jakby nigdy nic nie było ,
Tak po prostu , się zdarzyło .

sobota, 6 grudnia 2025

ŁĄKA

Pachnie łąka słodkim kwiatem ,
Pachnie wiosną , pachnie latem .
Pachnie innym przy jesieni .
Tak do zimy  wciąż się mieni  .

PORA NA ROCK N ROLA

 Przyszła wreszcie już ta pora 
By usłyszeć rock n rola 
By zagrzmiała bas gitara 
By trzeszczała cała sala 

Niech grzmi mocno bas gitara 
Niech wciąż trzeszczy cała sala 
Niech perkusja robi swoje 
Niech klawisze idą w boje 

Przyszła wreszcie już nam pora 
Zgrać głośno rock n rola 
Puszczać nutki na gitarze 
Odjazdowe mieć wiraże 

Niech talerze dzwonią dźwięcznie 
Niech saksofon gra bajecznie 
Niech zacina mocno puzon 
Niech się kłania wszystkim muzom 

Jędrek juhas gra na flecie 
Skaczą młodzi na parkiecie 
Wytupują rock n rola 
W oczach radość , precz niedola 

Niech wibruje wiolonczela 
Niech na skrzypkach smyczek strzela 
Niech nom powie teraz Baca 
Że ta muza jest na kaca !

Hej !

ZIMOWE MIŚKI

 Miś Brunatny zamiast spać ,
Nie chce śniegu już się bać .
Z gawry wyszedł dziś na śnieg 
I urządza sobie bieg .

Na ślizgawce ślizga się !
Ależ ekstra !
Teraz wie !
Przewrócił się miś na brzuch ,
W zaspę śniegu cały buch !

No to w śniegu tarza się !
Super ubaw !
Nie jest źle !
Obudził się drugi miś ,
Chce się bawić w śniegu dziś .

Ze ślizgawki w zaspę bach !
W oczach radość , żaden strach .
Szkoda tylko , przyszła noc .
Poszły miśki spać pod koc .

W swym miśkowym długim śnie ,
Śnią dwaj miśki o wiośnie .
Im pod kocem wciąż się ckni ,
Żeby przyszły ciepłe dni .