Jak wiadomo : Bzyk to mucha ,
Wszędzie wsadzić chce palucha .
Nawet nosa wsadzić wszędzie .
Natręciuchem zawsze będzie .
Czy to siedzi na suficie ,
Czy rosołek je obficie ,
Rozgląda się dookoła
Nuż , ktoś kogoś , gdzieś zawoła .
Z ciekawości wtedy pędzi .
Tak go odwłok mocno swędzi
Zaraz wkłada swe paluchy .
Takie Bzyki są te muchy .
Tu coś dotknie , tam coś uszczknie ,
Się nie naje , bzyczy hucznie .
A gdy naje się do syta ,
Bzyczy , gdy dopiero świta .
Tak codziennie nos gdzieś wtyka
Jakby szukał przeciwnika .
Aż mi usiadł Bzyk na czole .
No to ja mu przyfanzole .
Ciepłem klapką mu przez krzyże .
Bzyk się z tego nie wyliże .
Już jest po nim mokra plama .
Klapka z muchą ?
Pewna sztama !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz