Strony

sobota, 6 czerwca 2026

CYKADA

Lata cyka się Cykada 
Czy zamienić się w owada .
A gdy przejdzie jej cykoria ,
Już nią rządzi euforia .

W mig zamienia się w owada 
I jest wtedy , wielce rada .
Wybrzmiewa z niej pieśń miłosna .
Tak Cykada jest radosna .

Na to nie ma żadnej rady .
Tak kochają się Cykady .
To na jawie , to się nie śni ,
Wszystkie grają takie pieśni .

Serenady ! Serenady !
Nawet krzty nie ma przesady .
Jakże miłe są dla ucha ,
Że z zachwytem , każdy słucha .

Miłość , miłość z nich rozbrzmiewa ,
Z dołu z krzaczka , z góry z drzewa .
Warto czekać całe lata ,
Gdy tak miłość , świat przeplata ! 

wtorek, 7 kwietnia 2026

GŁOWA W TYM STRUSIA

 Duże stado samic strusich 
Samca strusia wielce kusi :
- Będzie każda z nas ci rada 
- Gdy przyłączysz się do stada .

- W stadzie same białogłowy ,
- Ty tu będziesz honorowy .
- Struś !
- Jak na chłopa przystało !?
- Będzie ci się podobało !

- To dla chłopa wymarzone .
- Każda będzie ci za żonę .
- Tu uległa każda będzie ,
- Kiedy ci się zachce .
- Wszędzie !

Struś się drapie po swej głowie .
Sam nie wie , co im odpowie .
Każda piękna i powabna ,
Każda smukła , jakże zgrabna .

- Tyle babek mieć dla siebie .
- Poczuję się jak król w niebie .
- Tylko głowa  wciąż mnie boli .
- Kto je wszystkie zadowoli ?

Nagle poczuł grozy strachu 
Szybko schował głowę w piachu .
Trzymał biedak tak dzień cały 
Lecz te bóle nie ustały .

Po dziś dzień tak głowę chowa 
Gdy się trafi jakaś nowa .
Wielkie , nowe jest wyzwanie .
Nie zrozumieją  to panie .

czwartek, 2 kwietnia 2026

CIUCHCIA PASJONATA

 Tuf ,tuf , tuf , tuf , tuf , tuf , tuf , tuf ,
Tuf tuf , tuf tuf , tuf tuf , tuf tuf ,
Tuf tuf tuf tuf , tuf tuf tuf tuf ,
Tuf tuf tuf tuf tuf tuf tuf tuf 

Jedzie ciuchcią maszynista ,
Maszynista egoista .
Macha szuflą , tańczy twista .
Ach ta ciuchcia  narowista !

Dym się dymi , bucha para ,
Maszynista tak się stara , 
Tak się stara , że aż sapie .
Pot mu z nosa ciągle kapie .

Ogień zżera węgla tony .
Maszynista jak szalony 
Udobruchać chciałby smoka ,
Lecz mu ciężko wyjść z amoku .

Para świszczy , ogień bucha ,
Smok na szczęście się go słucha .
Koła w takt terkoczą stale .
Maszynista stoi niedbale .

Odpoczywa chwilę w znoju 
I z powrotem , znów do boju !
Kierat w koło krąży dalej .
Kocioł stęka :
- Wody nalęj !

- Wlewaj szybko , aż po brzegi !
- Osłabiają mi się biegi !
- Słabnie w rurach mi ciśnienie !
- Pospiesz , pospiesz się szalenie !

Leje w kocioł wiadra wody .
- Mężniej smoku , jeszcześ młody !
- Niech twe rury , jak me żyły ,
- Oby znowu się prężyły !

Gwizd radości słychać przecie .
Smok parowóz gra na flecie .
Para syczy , ogień bucha ,
Maszynisty wciąż się słucha .

Jedzie ciuchcia , mknie po szynach 
Ku radości w wszystkich minach .
Wciąż przybywa , fanów ciuchci ,
Tak , z legendy , ożył , duch , ci  .

- Wysiadka !

Guma Żucia

Żuje gumę , gębą mlaska ,
Idzie za nim fajna laska .
Z tyłu profil się podoba .
Taki chłopak !?
To ozdoba !

Jest trofeum wymarzone 
Choćby nawet miał już żonę .
Jakoś sobie z tym upora .
Uwolni go od potwora .

Jak wiadomo :
Długo żona ,
Odwrócona to jest brona .
Naostrzone brony bolce ,
Małżeńskie krwawe kolce .

Chętnie mu odepnie bronę .
Ona będzie mu za żonę .
Ale , jeśli ma dziewczynę ,
Znajdzie winy jej przyczynę

Żeby pozbyć się natręta .
Ujrzy sam , że nie jest święta .
Zakręci się , przypodoba ,
Najpiękniejszą , mu ozdoba .

Będzie chodzić z nim pod rękę 
Gdyby nie , to pach go w szczękę .
To miłosne nawalanki ,
Ciut moresu od kochanki .

------------

Nic , że mlaska , żuje gumę ,
Czuje w piersiach z siebie dumę .
Wie , że za nim pędzi laska .
To z zachwytu , głośno mlaska .

Nie wie jeszcze co go czeka .
Jak każdego ziemi człeka .
Ale , gdy już wpadnie  w szpony ,
To dopiero będą brony !

wtorek, 24 marca 2026

MODA NA NEANDERTALCZYKA

Homo Sapiens sapał w buszu .
Miał dość w sobie animuszu .
Bo , codziennie , na golasa ,
Robił przed nią wciąż hop sa sa .

I tak błogo w tej sielance 
Nadskakiwał swej wybrance .
Ona niby , że ten tego ,
Lecz nie chciała nic od niego .

Bo to taki był cherlawiec ,
Cienki , lekki , jak latawiec .
Ciągle zbierał jej jagody ,
Że ma przez to , u niej chody .

Jej marzenie - to mężczyzna !
Wszędzie musi być tężyzna !
Mdlą ją wszystkie te jagody !
Z dzikim zwierzem , chce przygody !

Z jagód w koło same ciule .
Jak móc marzyć o muskule ?
Na cokolwiek mieć ochotę ?
Pielęgnuje ciągle cnotę .

Neandertalczyk ,to ta siła !
By się może i skusiła ?
Gdyby nie ta sierść na skórze 
I siekacze nazbyt duże .

Bo to przecież , istne zwierzę !
Do każdego się dobierze !
On nie chodzi na jagody .
Mięso żre , uprawia gody !

Zaplątał się raz w tym buszu .
Zaraz nabrał animuszu .
Sprał cherlawca tak dotkliwie ,
Do niej jak zwierz podszedł chciwie .

Nie chciał robić więcej draki .
Od razu ją wciągnął w krzaki .
I od tego tu zdarzenia ,
Wszystkie mają te marzenia .