Strony

piątek, 31 lipca 2026

FOSSA I LEMURY

 Wyleniałe dwa Lemury ,
Jeden czarny , drugi bury ,
Leżą sobie słodko w sianie ,
Właśnie bierze ich na spanie .

A tu nagle , przyszła Fossa ,
Taka zła jak wściekła osa 
I skoczyła na Lemury .
Chciała dobrać się ich skóry .

Każdy Lemur boi się strasznie .
Z Fossą są tragiczne waśnie .
- O co tobie chodzi Fossa ?
- Mucha wpadła ci do nosa ?

- Wiecie !?
- Jestem groźna Fossa .
- Ja nie będę ciągle bosa !
- Ja wam tu Lemury mówię ,
- Chcę natychmiast mieć obuwie !

- Ma Madagaskarze taka 
- Moda , chodzą na bosaka .
- Ale mnie to nie dotyczy !
Fossa na nich furczy , krzyczy .

- Wciąż nadrywam swe paznokcie .
- Łapy bolą mnie po łokcie .
- Już Lemury !
- Do roboty !
- Zaraz dodam wam ochoty !

- Dobrze Fosso ,
- Bądźże miła ,
- Byś nam krzywdy nie zrobiła .
- Choć wysiłek dla nas wielki ,
- Pleść ci będziem pantofelki .

Jak przystało na Lemury 
Wyleniałe jak kocury ,
W takim obaj byli strachu ,
Przesiedzieli noc na dachu .

Rano , mieli lepsze miny .
Nazbierali stos wikliny .
Rychło wzięli się robótki ,
Żeby upleść Fossie butki .

Gdy skończyli pleść obuwie ,
Każdy naplótł aż po stówie .
Już nie będą nicgdy w nędzy 
A boaterami , prędzy .

Każda dla nich miła Fossa .
Każda była przecież bosa .
Każda nowe ma buciki 
Od Lemurów .
Za grosiki !




WIEPRZ

 - On jest świnia !
- Wstrętna taka !
- Bez problemu zjadł robaka !
- Wsadził w usta karalucha !
- Zaśmiał od ucha do ucha ,
- Po czym połknął go żywego !

Rzekł :
- Wcale nic takiego .
- Gdy zjem żabę,
- To dopiero ,
- Poczujecie niechęć szczerą !