Strony

▼
▼

wtorek, 6 października 2026

BRAKOGONEK Nietoperz Ameryka Południowa

 Brakogonek w dżungli mieszka 
I nie lubi jeść orzeszka ,
I nie lubi jeść komary ,
A uwielbia pić nektary .

Jak koliber jest to tycie .
Lata w dżungli bardzo skrycie .
Które kwiaty mają dzbanki ,
Odwiedza je aż po ranki .

Słodkie spija w nich nektary 
Do latania by mieć pary .
Gdy już zadowoli brzuszek ,
Przez dzień cały śpi maluszek .

Gdy Miesiączek jest na niebie 
To on pędzi znów przed siebie .
A gdy znajdzie kwiatków dzbanki ,
Pić z nich będzie po poranki .

IDĄ MRÓWKI NA JAGODY

Wędrują po lesie mrówki ,
Buty mają na sznurówki ,
Na kokardki zawiązane ,
Bo tak z domu wychowane .

Trochę zimny jest wiaterek ,
Każda ciepły ma sweterek ,
I czapeczkę ma na głowie ,
Dbają wszystkie o swe zdrowie .

Każda mrówka to cwaniaczek ,
I na pleckach  ma plecaczek .
Każda chętna na przygody ,
Jakże chętna na jagody .

Idą , idą , kilometry ,
Pościągały wszystkie swetry .
Już gorąco jest im w lesie ,
Wyglądają jak oblesie ,

Nic to , nic to , jest przygoda ,
To dla Mrówek na młyn woda .
Pusty plecak , pewna nędza ,
Je do celu wciąż popędza .

Idą dalej , aż do mety ,
Te jagody , jak kotlety .
Ciągłe myśli o jedzeniu ,
Dają szansę powodzeniu .

Idą , idą , cała świta ,
Najeść muszą się do syta .
Resztę z krzaczka do plecaczka ,
Taka rola jest cwaniaczka .

I dopięły celu Mrówki,
Ależ smaczne są borówki !
W mig obrały z jagód krzaczki ,
Pełne brzuszki i plecaczki .

Idą , idą , już z powrotem ,
Każda jest oblana potem .
Takie ciężkie są plecaczki ,
Nie poddają się cwaniaczki .

Każda doszła do mrowiska .
W drzwiach królowa wita , ściska .
Opróżniły swe plecaczki ,
Dumne z siebie są cwaniaczki .