Strony

niedziela, 26 października 2025

RÓWNOWAGA

 Siedzi Szakal sobie w trzcinie 
Nic go w koło nie ominie .
Zawsze z sobą ma lornetkę .
Dziś podgląda Leśną Fretkę .

Ta bogata leśna dama 
W piękne futro jest odziana .
Elegancko w nim się nosi .
Skraść to futro aż się prosi .

W tym jest Szakal niezrównany .
Wciąż obmyśla niecne plany .
Wyczekuje kiedy zaśnie ,
Wtedy futro skradnie , właśnie .

Drzemie sobie na leżaczku 
Przy wspaniałym głogu krzaczku .
Leśna Fretka jak kobita ,
Nie jest wcale w ciemię bita .

Wie , że Szakal to zbój podły .
Krzaczek rośnie blisko jodły .
Słuch i węch ma nieskalany .
Jej byt na los , nie jest zdany .

Brzydzi widok ją Szakala 
Starczy , że go czuje z dala .
Niech no tylko drgnie w tej trzcinie ,
To mu zrobi taką świnię ,

Że się Szakal nie pozbiera .
Ze zdziwienia pysk otwiera 
Szakal , że niby leniwy ,
A w ogóle nie jest chciwy .

Dama w futrze , Leśna Fretka
Błyskotliwa , nader prędka ,
To raz syczy , to raz gdaka ,
Z węża zamienia się w ptaka 

I w chichocie zrywa boki .
Tak wysysa z niego soki .
Istna hiena w perfidności .
Dla Szakala zawiłości .

Już zrozumiał , nic nie wskóra .
Patrzy gdzie najbliższa dziura 
By ze wstydu wejść po szyję ,
Że się szybko w niej tam skryje .

Szakal duży .
Mała Fretka .
Szakal jest dla Fretki ?
Betka !
Starczy ciutkę  mieć odwagi 
By przechylić szale wagi .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz