Spotkały się dwa Homary
Jeden Duży , drugi Stary .
Każdy z nich ma groźną minę .
Bić się będą o dziewczynę .
Już wyciągnął Stary szczypce ,
Obciął ogon małej rybce .
Miała pecha mała rybka ,
Gapa była , niezbyt szybka .
Widzi wszystko Homar Duży ,
Aż z wrażenia oczy mruży ,
Że przeciwnik chociaż stary ,
Jakże szybki , ależ jary .
On też bitnik nad bitniki .
Fantastyczne ma wyniki .
Łapie rybki sobie w locie
Kiedy zechce , całe krocie .
W mig zabłysnął swym refleksem
Aż zakończył , cichym beksem .
Wziął za rybkę Ośmiornicę .
Uśmiechnęły jej się lice .
Cmokła z taką go rozkoszą ,
Że skorupy po nim noszą
Na kryjówki małe rybki .
Taki był ten Homar szybki .
Cwana bestia Homar Stary .
Szybko schował się w szuwary .
Też ma uśmiechniętą minę .
Wygrał bitkę o dziewczynę .